SODALICJE MARIAŃSKIE
 

Źródła duchowości sodalicyjnej

Mieczysław Łacek

1. Duchowość Jezuitów

Zakon Jezuitów powstał w roku 1534. Papież Paweł III w roku 1540 zatwierdził ich regułę napisana przez Ignacego Loyolę. Jezuici kładli silny nacisk na solidną formację intelektualna i moralną. Dalsze elementy ich duchowości to: indywidualny stosunek do Boga, szczególna cześć i miłość do Maryi, modlitwa, rozmyślanie, częsta spowiedź, stałe kierownictwo duchowe. Dobra organizacja ich życia wewnętrznego jak i zewnętrznego pozwoliła na rozwinięcie prężnej i bogatej działalności. Jezuici dążyli do wyrobienia u siebie jak i u innych katolików ludzi czynu. Ta duchowość i te pragnienia stały u podstaw powstania sodalicji mariańskiej.

Humanizm usuwał Boga i religię z życia, przez to przyczyniał się do pogorszenia obyczajów. Papieże, sobory, wiele wybitnych jednostek wołało o odrodzenie Kościoła, moralności w społeczeństwie. Ignacy założył Jezuitów wtedy, gdy „wśród różnych warstw ludności katolickiej rodziło się pragnienie nie tylko wypełniania określonych praktyk religijnych, ale i autentycznej świętości”. Jezuici duży wysiłek wkładali we właściwe wychowanie młodzieży, kładąc nacisk na kształtowanie osobowości, w tym na solidną formację intelektualną i moralną człowieka. Uczyli młodzież indywidualnego stosunku do Boga, uczyli modlitwy, rozmyślania, robienia codziennego rachunku sumienia, zachęcali do częstej spowiedzi i komunii św., do obierania sobie stałego kierownictwa duchowego, by młodzi ludzie stawali się „współpracownikami w rozszerzaniu Królestwa Bożego”. Gorące nabożeństwo jakie miał św. Ignacy Loyola do Matki Bożej jest widoczne w Sodalicji Mariańskiej. Św. Ignacy po oddaniu się Bogu w grotach Manrezy, w Montserrat oddał się Matce Bożej, co powtórzył na Montmartre w Paryżu ze swoimi towarzyszami. „To gorące nabożeństwo do Bożej Rodzicielki przekazał swemu zakonowi, który nazwał ją ”. Św. Ignacy Loyola przed swoją śmiercią przyjął do zakonu przybyłego z diecezji Liége we Flandrii przyszłego założyciela Sodalicji Mariańskiej Jana Leunisa, który duchowość św. Ignacego przekazał Sodalicji.

Duchem sodalicji mariańskiej jest „potężny, uniwersalny duch świętego Ignacego Loyolę, któremu pośrednio zawdzięcza swe istnienie”. By odświeżać ideały sodalicyjne, by „zdjąć z sodalicyjnej tarczy powłokę rdzy i śniedzi”, należy sięgać do ducha św. Ignacego Loyolę.

2. Ustawy sodalicyjne

Dużo światła na „leunisowską” Sodalicję, na jej charakter rzuca regulamin O. Leunis8. O. Leunis gromadząc młodzież, prawie dzieci wokół ołtarzyka Matki Bożej nie moralizował, ale kazał się modlić i czytać dobre książki. Przez stworzenie im dobrych warunków, dobrej atmosfery w prostocie i miłości uczył ich jak dążyć do świętości i pomagać innym. Zobowiązał ich do tygodniowej spowiedzi, do przyjmowania Komunii św. raz w miesiącu, do codziennego odmawiania różańca św. lub innych modlitw do Matki Bożej. Zupełną nowością było zobowiązanie ich do codziennego 15 minutowego rozmyślania. Czytano także dobre książki a potem je omawiano. W niedzielę odwiedzano chorych.

Współczesny O. Leunisowi historyk o. Sacchinni’ego pod datą 1564 roku w swoich notatkach pisze: „Założoną w poprzednim roku Sodalicję uczniowską oddano w tym roku pod opiekę Najśw. Dziewicy i napisano ustawy, normujące jej życie. Celem jaki przedłożono sodalisom, jest postęp w pobożności i nauce (in pietate studiisque progressus). Liczba sodalisów wynosiła ok. 70 uczniów. Byli oni zobowiązani do tygodniowej spowiedzi, miesięcznej Komunii św. i codziennego odmawiania różańca lub innych modlitw do Najśw. Panny. Wieczorem – po szkole – schodzono się na piętnastominutowe rozmyślanie oraz na przygotowanie przedmiotu rozmyślania porannego. W rozmowach tych dzielili się między sobą tym, czego dokonali podczas dnia. W dni świąteczne chodzili po południu na nieszpory, a następnie odwiedzali chorych lub kościoły w celu uczczenia relikwii itp. … Spośród wiele dobrego, które przynosiło to stowarzyszenie, podkreślić przede wszystkim należy tę stronę dodatnią, że młodzież zajęta ćwiczeniem się w skromności i pobożności, unikała nawyków złych towarzyszy, które dla wrażliwej i otwartej z natury młodzieży mogą być bardzo zgubne”. Podobnie określa zadania i organizacje tej pierwszej Sodalicji w tymże roku 1564, O. Malavolta oraz ustawy m.in. Sodalicji Kolońskiej z r. 1575. Już 14 lipca 1564 roku sekretarz zakony o. Jan Polanco, rozsyła do wszystkich kolegiów jezuickich pierwsze reguły sodalicyjne. 

Choć przyszłe Sodalicje „nie mogą dosłownie kopiować wzorów ze Sodalicji uczniów gramatyki, ale winni się inspirować metodami, tymi celami i tym duchem, jakie były właściwe rzymskiej Sodalicji. Muszą pamiętać, że „Sodalicja nie jest stowarzyszeniem, w którym się tylko słucha referatów, ale jest szkoła życia duchowego, jest pracownią, gdzie obok intelektu kształci się wola, wraz z nauką i oświatą uprawia się pobożność, gdzie się wychowuje chrześcijan czyli pełnowartościowy człowiek”. 

W roku 1587 generał Zakonu Jezuitów Klaudiusz Aquaviva wydaje pierwsze reguły sodalicyjne pod nazwą Leges et statuta congregationum B. Virginis que in collegiis Societatis Iesu institutae atque a Sede Apostolich approbatae, variis indulgentiis et gratis exornatae sunt. Zostały one odczytane i wręczone 1 listopada 1587 roku delegatowi Sodalicji Prima Primaria, której prefektem był w tych czasach Polak, pan Jakub Nasilski. Reguły te były wzorowane na regułach ks. Leunis i były pisane dla młodzieży uczących się w jezuickich Kolegiach. Pierwsze uchwały „ujmują zwięźle i jasno zasadnicze myśli sodalicyjne: ścisła łączność sodalisów ze sobą, wyrabianie się moralne pod opieką M.N., walka w obronie królestwa Chrystusowego na ziemi”. Reguły mówiły o maryjności sodalicji, o jej oddaniu się całkowitym jako „Patronce, Orędowniczce, Matce Miłosierdzia”. A sodalicja to „związek ludzi, którzy z miłości do Matki Bożej i z Jej szczególną pomocą dążyć chcą do osiągnięcia wybitnej cnoty chrześcijańskiej i pogłębienia wiedzy religijnej, aby móc w szeregach wojującego Kościoła ideał doskonałości chrześcijańskiej wcielać w praktykę życia”. Celem więc sodalicji było stworzenie aktywnego laikatu, któryby świadomie żył życiem katolickim i dawał świadectwo Chrystusowi.

W roku 1855 Generał Jezuitów O. Piotr Becks wydał nowy zbiór ustaw sodalicyjnych p.t. Leges et statuta Sodalitatum B.M. Virginis, que Prima-Primariae Romanae coniunctae sunt. Autorem tych reguł zdaje się być wielki XVIII wieczny czciciel Maryi ks. Józef Mazzorali T.J., piszący pod pseudonimem Josephus Marianus, Parthenius (1712-1786). Ustawy te, tak jak poprzednie są poświęcone przede wszystkim młodzieży szkolnej. W roku 1885 wyciąg z ustaw zasadniczych wraz z instrukcją o sposobie zakładania sodalicji wydał Generał O. Antoni Anderledy. 

Następni Generałowie widząc rozwijające się dzieło nie krepowali sodalicji wydawaniem kolejnych przepisów, lecz pozwalali na tworzenie swoich odrębnych ustaw z zachowaniem istoty dawnych ustaw sodalicyjnych. 

Ale ponieważ zaczęły powstawać reguły odbiegające daleko od dawnych ustaw, 8 grudnia 1910 roku Generał O. Franciszek Ksawery Wernz, wydał nowe ustawy wzorowane na pierwotnych, ale zastosowane do zmienionych warunków. Jest w nich mowa o celu i istocie sodalicji, o wspólnych ćwiczeniach, o sekcjach, akademiach, o zarządzie, o przyjmowaniu i wykluczaniu członków, o obowiązkach, o urzędnikach wyższych i niższych, o kontaktach pomiędzy sodalicjami i o regułach miejscowych. Wszelkie miejscowe ustawy tylko odmienne od powyższych mają być zatwierdzone przez Generała Jezuitów, a zgodne z nimi i pisane jako tatłę muszą mieć aprobatę Prowincjała Jezuitów.

Nowe reguły sodalicyjne powstały ze względu na to, że nie odpowiadały potrzebom „nowych czasów”. Sodalicje w tej „nowej fazie rozwoju, objęły bardzo szeroką siecią wszystkie nieomal stany i wieki społeczeństwa, gdy wspomniane dawniejsze reguły, ciągle jeszcze nosiły wyraźne znamię przeznaczenia dla młodzieży szkolnej”. Podejmowano wtedy liczne, nie zawsze dobre i umiejętne próby adaptacji ustaw do nowych potrzeb. Rodziło to poważne niebezpieczeństwo że sodalicje utracą swój pierwotny charakter, a staną się związkami pobożnościowymi. Temu niebezpieczeństwu postanowił zaradzić generał Franciszek Ksawery Wernz. Podał nowe reguły, które są wzorowane na pierwszych ustawach, a jednocześnie są zastosowane do zmienionych warunków. „W tych ustawach zawiera się obraz tego, czym sodalicja właściwie jest i być powinna”.

W Polsce co jakichś czas wydawano albo „Przewodnik Sodalicji Mariańskiej” albo „Ustawy zasadnicze”. Ks. Henrych Haduch T.J. zebrał i opracował „Ustawy zasadnicze”, a w roku 1914 w Krakowie wydał pod pełnym tytułem: „Przewodnik sodalicyi maryańskich złączone kanonicznie z Sodalicją Rzymską Prima Primaria zostających pod opieką Zak. OO. Jezuitów. Ustawy zasadnicze i sposób prowadzenia sodalicyi”. „Przewodnik” ten zawiera 16 rozdziałów. Pisze w nim kolejno: o znaczeniu sodalicji, o dziejach sodalicji, o szkicu historycznym ustaw sodalicyjnych. Czwarty rozdział zawiera właśnie nowe ustawy O. Generała F.K. Wernza. Dalsze tłumaczą te ustawy, mówią także o sposobie założenia sodalicji, o statutach szczegółowych, o kontroli zebrań, o przechodzeniu z sodalicji do sodalicji, o niebezpieczeństwach sodalicyjnego życia, o zasadniczych typach sodalicji, o odpustach i przywilejach sodalicyjnych. Ostatnie rozdziały zawierają: ceremoniały przyjęcia do sodalicji sodalisów i sodalisek. Na koniec są tam umieszczone praktyczne uwagi. Ks. Henrych Haduch w „Przedmowie” do tego dziełka pisze, ze powstało ono z myślą przede wszystkim o księżach moderatorach, by im dopomóc w prowadzeniu sodalicji, gdyż opiera się on o najnowsze ustawy zasadnicze. Ks. Haduch umieścił w nich cały z małymi poprawkami szereg artykułów O. Jana Rostworowskiego T.J., które były drukowane w „Sodalis Marianus” w latach 1909 i 1910.

W roku 1925 ks. Jan Rostworowski (wcześniej pisane Roztworowski) wydał w Krakowie w roku 1925 w Wydawnictwie Księży Jezuitów, „Przewodnik sodalicyj Marjańskich złączone kanonicznie z Archisodalicja Rzymską zwana Prima Primaria”. Ów „Przewodnik” jak pisze się w „Przedmowie” jest gruntowaną przeróbką „Przewodnika” wydanego w roku 1914 przez ks. Henryka Paducha. Jest oparty na wielu źródłach sodalicyjnych. „Przewodnik” zawiera 12 rozdziałów i bardzo ciekawy dodatek, w którym autor odpowiada na wiele pytań. Pierwszy rozdział opisuje początek i rozwój sodalicji mariańskiej. Drugi naturę sodalicji i jej miejsce wśród stowarzyszeń katolickich. Trzeci o zasadniczych celach sodalicji takich jak: apostolstwo świeckich, wyrobienie duchowe i nabożeństwo do Maryi. Czwarty przybliża organizacje sodalicji i funkcje poszczególnych organów sodalicji. Piąty traktuje o wspólnych nabożeństwach, zebraniach i pracach. Szósty o obowiązkach osobistych sodalisów. Siódmy o sposobach założenia sodalicji, o przyjmowaniu do sodalicji i wyborze urzędników. Ósmy o zasadniczych ustawach i szczegółowych statutach. Dziewiąty mówi m.in. o roli moderatora, o frekwencjach na wyborach, o selekcji kandydatów. Dziesiąty o stosunkach między poszczególnymi sodalicjami i o wyższych formach jedności organicznej sodalicji: zjazdy sodalicyjne, związki diecezjalne i lokalne, zawodowe i stanowe, narodowe i międzynarodowe i o środkach do osiągnięcia wyższej jedności. Jedenasty o pożytkach jakie sodalicja przynosi. Dwunasty mówi o zarzutach czynionych sodalicji. Dodatek natomiast zawiera Zasadnicze ustawy sodalicji mariańskiej, wykaz odpustów i przywilejów sodalicji nadanych, ceremoniał uroczystego przyjęcia sodalisów i sodalisek, a nadto w rozmaitościach odpowiedzi na wiele nurtujących ówczesnych ludzi pytań. Są tam pytanie m.in. tego rodzaju: Czy można należeć równocześnie do kilku sodalicji? Czy sam moderator musi być sodalisem? Czy sodalicja może podzielić się na niezależne od siebie sekcje? itp.

Ważne dla polskich sodalicji są ustawy zasadnicze z 1910 roku O. Franciszka Ksawerego Wernza, dlatego Wydawnictwo Księży Jezuitów w Warszawie wznawia w roku 1937 „Ustawy Zasadnicze Sodalicji Mariańskiej”. Ustawy te są uzupełnione nowymi autentycznymi wykazami odpustów i przywilejów sodalicyjnych.

Po II wojnie światowej po raz trzeci wznowiono „Przewodnik Sodalicyj Mariańskich” ks. Jana Rostworowskiego T.J. W „Przedmowie do trzeciego wydania” napisano, że wydano je po to, by po ciężkim okresie wojny, pomóc w rozpoczętym dziele odbudowy sodalicji. Zasadnicze treści zostają te same co w poprzednich wydaniach, ale dokonano niektórych uzupełnień i poprawek. Dodano rozdział pt. „Życie i działalność sodalicji w ocenie Najwyższego Pasterza” i umieszczono go jako szósty rozdział, tym samym to wydanie ma trzynaście rozdziałów. Dodatek został ten sam.

Maryja – Patronką Sodalicji Mariańskiej. Jak sama nazwa wskazuje główną patronką sodalicji jest Maryja: „każda sodalicja powinna obrać sobie za pierwszy tytuł jakieś święto, czy wezwanie Matki Bożej”54. Do tego tytułu można dodać także „jako drugi, imię innego świętego Patrona”55.

3. Zachowanie tradycji (istota, cele)

Istota

Sodalicja mariańska jest instytucja elitarną, nie dąży do tego, by jej członków było dużo, ale żeby byli oddani Bogu i Kościołowi. Nie przyjmuje więc każdego chrześcijanina w swoje szeregi, ale tych tylko którzy mają pragnienie urzeczywistniać w swoim życiu ideały nauki Chrystusowej i cechuje ich wierność Kościołowi. Sodalicja ma składać się w wybitnych „żołnierzy Chrystusowych”. 

Nie należy przyjmować do Sodalicji ludzi nieobyczajnych, niewiernych Kościołowi i Chrystusowi. Sodalicja ma stawać się „Szkołą Zbawienia”. „Zadaniem więc sodalicji jest przez cześć Maryi wytworzyć zastęp ludzi dzielnych, bez skazy, niepodległych a szlachetnych, przejętych ideą Chrystusową, by to całe społeczeństwo, do którego należymy, podnieść na wyżyny, na których my sami stanąć mamy”. 

Sodalicja ma być ogniwem dla wybranych dzieci Kościoła, skupiających się pod opieką Matki Bożej. Sodalicja ma za zadanie przygotować dla społeczeństwa katolików czynnych, którzy by włączali się w życie społeczeństwa, wnosząc w nie katolickie usposobienie i tradycję. „W organizacji katolickiej winna sodalicja stać się ogniwem łącznym, a nawet (w pewnych warunkach) centralnym. Ma skupiać siły katolickie, ma brać udział w uświadomieniu katolickim jak najszerszym i przygotować jak najwięcej jednostek, któryby można rzucić na szale naszej przyszłości najbliższej – jako jednostki pewne, śmiałe, pełne inicjatywy płomiennej, o jasnym światopoglądzie katolickim, o granitowym przekonaniu, niepokalanym sumieniu, czystej ręce”. 

„Mogliśmy innym wyróść ponad głowę,
Mogliśmy sami mieć siłę olbrzyma,
Co umie chwycić w ręce swoje dumne
Własnej Ojczyzny spękaną kolumnę”.

„Zostać Sodalisem to tyle, co oblec się w nowe siły i moc”. „Sodalicje, to niby góry bliżej ku niebu, gdzie więcej światła wiary, horyzont szerszy, wspanialszy, czystszy i zdrowsze powietrze, a więc i stalsza pogoda i wesołość ducha”.

Statut szczegółowy Sodalicji Mariańskiej Uczennic Szkół Krakowskich stwierdza, że: „Kongregacja dla uczennic zawiązała się w tym celu, ażeby umysły młode, nie mogące jeszcze mieć silne podstawy religijne jako drogowskazy w życiu, ująć i wykształcić na wzorze życia Najświętszej Maryi Panny”. Maryja mam być wzorem cnót i doskonałości. Inne cele to: pogłębianie nauki Kościoła, udoskonalanie własne (wyzbywanie się wad, wzrastanie w cnotach, zwłaszcza w cnotach uprzejmości, skromności), zamiłowanie do praktyk religijnych, spełnianie dobrych uczynków, wstawanie w obronie wiary i Kościoła.

W latach 1928/29 Sodalicja Panien Polek w Wilnie rozpisała ankietę na temat istoty i znaczenia Sodalicji w ich życiu. Postawiono 5 pytań: 
„1) Co najbardziej cenię w Sodalicji.
2) Czegom się nauczyła, należąc do Sodalicji?
3) Jak wyobrażam sobie ideał prawdziwej sodaliski?
4) Jakie środki, według mego zdania, umożliwiłby szybkie zrealizowanie mego ideału sodaliski?
5) Jak wyobrażam sobie dalszy rozwój Sodalicji w ogóle, a naszej w szczególności?”.

Otrzymano 20 wypełnionych ankiet. Ich podsumowania podjęła się sodaliska Stanisława Pietraszkiewiczówna. Jaka jest istota Sodalicji według tych odpowiedzi? Czym jest Sodalicja? Dla niektórych istotą Sodalicji jest to, że ona uczy pracy na chwałę Bożą dla miłości do Niego i do ludzi. Cenię w Sodalicji „życie wewnętrzne przez miłość ku Matce Boskiej, miłość siostrzaną i życie towarzyskie; głębokie poznanie Boga i zastosowanie życia wewnętrznego w codziennych czynnościach i w szerszym społeczeństwie; wprowadzenie w czyn ducha apostolskiego”. Inni cenią to, że Sodalicja pomaga w kształtowaniu charakteru i uczy pracy społecznej, że dostosowuje się do potrzeb wieku i ludzi, a nade wszystko, że ożywia kult maryjny. Obowiązkiem każdego sodalisa jest na pierwszym miejscu „szczególna cześć i gorąca miłość dla Najśw. Panny i naśladowanie Jej cnót”.Potrójna siła wiąże sodalicje. Pierwsza to „zespolenie wielu dla jednego celu pod hasłem jednego ideału”. Druga siła wypływa „z wzajemnej solidarności członków”. Trzecia „z jedności kierownictwa”. W sodalicji realizują jeden wspólny ideał i młodzieniec, robotnik, urzędnik, kupiec itd. W sodalicji każdy członek znajdzie podporę, zachętę, obronę. Przed miernotą, skostnieniem, bezdusznością broni sodalicję władza w jej różnorodności organów z moderatorem na czele. 

Mieczysław Łacek