SODALICJE MARIAŃSKIE
 

Wymiar emocjonalny

Mieczysław Łacek

Kształtowanie charakteru

„Sodalicja swych członków urabia, wyciska na nich swe piętno, kształtuje ich umysł i serce, nieustannie ich życiowo wychowuje”. „Sodalicja w młodzieży wyrabia charakter silny przez naukę najzdrowszej pedagogiki Jezusa Chrystusa; wyrabia w niej wolę przez jej własną pracę, bez musu z góry, w działaniach najszlachetniejszych miłości Boga i bliźnich”.

1. Zachowanie indywidualności

Wiek XX to wiek, gdy coraz większą uwagę zwraca się na problem indywidualności, na wydobycie „twórczych pierwiastków u każdej jednostki”. To okres walki z pewnymi szablonami i przymusem w wychowaniu i w nauczaniu. Propagatorami tego kierunku dawniej byli Rousseau, Spencer, Pestalozzi, a obecnie Decroly, Dewey, Föster.

Czym jest indywidualność? Według Genowefy Assing, to „rozwój pierwiastków twórczych, wyższych, składających się na duchowe, a którym to pierwiastkom winny być podporządkowane wszystkie żądze i namiętności. By duchowe mogło żyć, zmysłowe musi obumrzeć” (Föster).

Spotyka się w tym czasie pogląd, że wierzący i praktykujący katolik nie może i nie ma warunków do rozwijanie swej indywidualności, swojego . Głosi się również hasła, że Kościół katolicki dąży do zlikwidowania cech indywidualnych w człowieku. Nic bardziej mylnego. Kościół stoi na straży indywidualności. Ogłaszając niektóre osoby świętymi, które są wielkimi indywidualnościami. Kościół „nie tylko nie przeszkadza w rozwoju osobowości, lecz właśnie ułatwia rozwój indywidualnych, twórczych właściwości, stwarza niejako substrat do pełnego rozwoju jaźni w jej najwyższych przejawach”. 

Jakie są typowe cechy sodalisów? Jedna z dominujących cech to „pogoda umysłu” i „równowaga ducha”. To zaufanie Opatrzności Bożej, że Ona wszystkim kieruje, że chce tylko dobra dla człowieka. To cecha przeciwstawna „zgorzknieniu” i „pesymizmowi”. Ta cecha dodaje urokowi sodalisowi. Można ją wyrobić w sobie poprzez „pogłębienie życia wewnętrznego”, „pracy nad sobą”. Musi być ona jednak zasilana częstą Komunią św., by się rozwijała „jak kielich kwiatu” i „przybierała coraz doskonalsze formy”. „Jednostka, którą wychowywała dotąd rodzina i szkoła, stwarzając odpowiednie warunki otoczenia, obowiązków, wytyczając cele i drogi do nich wiodące, zostaje wezwana w Sodalicji do intensywnej i samodzielniejszej pracy nad sobą. Jest to zarazem do pewnego stopnia egzamin z dotychczasowego życia, wykazujący w jaki sposób wykorzysta się osiągniętą swobodę i samodzielność. To praca nad sobą, to dążenie do zrealizowania w własnym życiu przyświecającego mu ideału, a zatem znowu wychowanie, a raczej – wyrażając się ściślej –samowychowanie. Polega dalszym, samodzielniejszym kształtowaniu swej duszy na wzór Chrystusowy”.

Inna cecha to „głód wiedzy” – „ta potrzeba ludzkiego serca – skierowuje jej umysł do poszukiwania prawdy, oraz możności odróżnienia jej od fałszu”11. Kolejna cecha indywidualna sodalisa to „serce wolne od pychy”, serce proste, uznające ograniczoność człowieka, jego rozumu. 

Trudno jest jednak rozwijać swoją indywidualność, a najtrudniej „silnie rozwiniętym osobowością”, czują bowiem „rozdźwięk między dążeniami ducha a szarzyzną życiową”. Czują brak zrozumienia, muszą walczyć ze swoim własnym , z pokusami świata, z duchem ciemności. 

Najdoskonalszy wzór rozwoju indywidualnych właściwości widzi Sodalis w Maryi. To Matka pięknej miłości, heroiczna w swym cierpieniu, to „niedościgły wzór dla najbardziej indywidualnej i zgoła nieprzeciętnej duszy”. Sodalis w swej niebieskiej Matce znajdzie ukojenie, pokój, pogodę ducha, spełnienie pragnień, odpowiedzi na wszystkie skargi. W Maryi ukoi smutki i otrzyma przestrogę przed zniechęceniem.

Rozwijanie indywidualności sprzyja rozwijaniu osobowości. Osobowość ta wyciska piętno na jej życiu rodzinnym i na życie wśród sodalisów. Sodalis wkłada całe serce i duszę we wszystkie prace, nawet najbardziej skromne, nadaje jej „idealną wartość”.

Indywidualnością swoją Sodalis ma promieniować na otoczenie: „pogodny uśmiech, równowaga ducha, wiara w Boga, siebie i drugich, w tryumf dobra nad złem promieniują na otoczenie”. Ma osoby zarażone pesymizmem, natchnąć wiarą, ożywić nadzieją i zapalić miłością do Boga i bliźnich, nauczyć samozaparcia, zdolności do ofiary i poświęcenia, „wykrzesać w nich wiarę w prawdę, dobro i piękno”. Sodalis ma wszędzie wnosić atmosferę zgody, pokoju, ma godzić zwaśnionych, wątpiących podnieść na duchu, a oddalonych od Boga, „zabłąkane owce”, przyprowadzić do Boga. A dostęp do tych dusz, szczególnie do najbardziej zamkniętych mają mieć mocą „serdecznej modlitwy”.

Sodalisi pracujący z dziećmi i młodzieżą docierają do ich serc poprzez serdeczność, ich braki uważając za „ułomność własną”, boleje nad nimi, w sobie szuka winy i stara się je wyeliminować doprowadzając do samowychowania i nie zwątpi w żadne dziecko.

Indywidualność nie jest sprzeczna z karnością i podporządkowaniem się regułom sodalicyjnym, o ile pamięta się „o tym, że karność jest drogą do duchowej wolności”. „Indywidualne właściwości sodaliski zaznaczą się w życiu sodalicyjnym, w budzeniu rozumnej inicjatywy, aby to życie ożywić, frekwencje uczniów podnieść i związać ich nicią siostrzanej miłości”. Indywidualność sodaliski i sodalisa pomoże wskrzesić zapał sodalicyjny, wciągnąć do pracy, umiłować sprawy Boże. „Indywidualnością swą potrafi ożywić drugich, umiłowanie wpoi…, w prace tchnie nowego ducha”.

Już same ideały sodalicyjne dają możliwość rozwoju cech indywidualnych sodalisa „w jej najwyższych przejawach”. 

„Sodalicja powinna być kuźnicą mocnych duchów, silnych charakterów, odważnych czynem i słowem jednostek, które, przepojone duchem Chrystusa, wzmocnione ideałami mariańskimi, pójdą na podbój dusz, hen ku zwycięstwu”.

By rozwijać swoją indywidualność ważne jest też poznanie siebie samego. Św. Bernard powiedział o uczonym Abelardzie, nawiązując do jego romansu z uczennica Heloizą: „Nie ma nic na niebie i na ziemi, czego by Abelard nie znał, oprócz siebie samego”. Samopoznanie uczyni człowieka bardziej „pokornym, przezornym i ufnym”. 

Ważna jest samodyscyplina. „Zmniejszone wymagania zmniejszają często siłę woli, wysubtelnienie usposobienia jest jednym z największych niebezpieczeństw grożących prawdziwemu kształtowaniu charakteru”.


2. Kształtowanie emocji

Dużą troskę otacza się w sodalicji młodzież, by właściwie kształtowała swój charakter i emocje. Sodalicja rozbudza w młodych sodalisach „ducha wiary i poświęcenia, pracy nad wyrobieniem w sobie siły charakteru, odwagi przekonań, ducha inicjatywy, zdrowej samodzielności i wytrwałości”. Młodzież wrażliwa jest na piękno estetyczne, szuka przyjemności w życiu, ale często jest nieczuła na cierpienia bliźnich. Należy więc uczyć miłości dla brzydkich, upośledzonych, chorych. Chronić należy również młodzież przed lekkomyślnością, gdyż „każda nasza czynność jest kamieniem węgielnym późniejszej naszej działalności”.

Młodzieniec Sodalis pilnie i z uwagą wypełnia „swe obowiązki rodzinne, szkolne i koleżeńskie, starając się być jak najlepszym, wzorowym synem dla swych rodziców, a kochającym, usłużnym bratem dla rodzeństwa, zwłaszcza młodszego od siebie, któremu będzie zawsze świecił przykładem”. Potęguje swój wysiłek, by przestrzegać „przepisy szkolne”, być sumiennym w nauce, przykładny w zachowaniu, profesorom okazuje „zawsze prawdziwą cześć i posłuszeństwo, kolegom serdeczną życzliwość, gotowość do usług i rzetelną, zdrową przyjaźń”. Sodalis umie dobrze rozłożyć swój czas, by najpierw wykonać zajęcia obowiązkowe, potem pożyteczne, a na koniec przyjemne. Zachowa wielką ostrożność w wyborze zaufanych przyjaciół i kolegów. Nie pozwoli na żadne niemoralne rozmowy w swoim towarzystwie, na nieskromne żarty dowcipy, nie nadużyje napojów alkoholowych, unika palenia tytoniu i uczestnictwa w niewłaściwych zabawach. Nie bierze do ręki złych książek, niemoralnych czasopism, nie uczestniczy w kontrowersyjnych przedstawieniach w teatrze, nie ogląda niewłaściwych filmów w kinie. Nie uczestniczy w „seansach spirytystycznych”.

To samo dotyczy młodych sodalisek. „Sodaliska jest wzorową i oddaną swym rodzicom córką, kochająca i usłużną siostrą, sumienna uczennicą, uczynną koleżanką. Nie bierze do ręki niemoralnej książki lub czasopisma, nie idzie na niestosowne widowiska w teatrze czy kinie, nie pozwala na dwuznaczne słowa lub nieskromne żarty, nie ulega ekscentrycznej modzie”. Celem sodalicji uczennic było wyrobienie ich pięknego charakteru.

Wszyscy sodalisi winni cechować się towarzyskością, delikatnością, wyrozumiałością, prawdomównością. W życiu towarzyskim sodalis zachowuje grzeczność i łagodność, ale jednocześnie musi stanowczo nie zgodzać się ze złymi zasadami. Sodalis winni z zapałem dążyć „do reformy życia towarzyskiego i to nie przez, a tym samym bezowocne moralizowanie, lecz przez urządzanie przyjęć choćby najskromniejszych, o ile warunki na inne nie pozwalają, przyjęć w atmosferze wesołej, pogodnej, urozmaiconych rozmową, dowcipną a bez dwuznaczników, pełną życia, - bez flirtu”. Sodaliski umiejące grać „niech młodym zagrają do tańca”. Inne niech zaśpiewają piękne, niesprośne, śliskie piosenki. A kobieta sodaliska powinna być sumieniem towarzystwa, a nie tylko jej ozdobą.


3. Właściwa asceza

W tym czasie doświadczony pedagog, docent uniwersytetu i politechniki w Zürichu Dr Förster daje bardzo cenne wskazówki jak wychowywać młodzież w następujących książkach: „Szkoła a charakter”, „Drogowskaz życia”, „Wychowanie młodzieży”. Autor za elementarna naukę uważa w kształceniu charakteru uważa panowanie nad żądzą jedzenia. Opanowanie nadmiernego apetytu w latach młodzieńczych przyczynia się do lepszego panowania nad sobą w dorosłym życiu. Nie chodzi tutaj o głodzenie się, ale o „wyrzeczenie się przy danej sposobności ulubionej potrawy lub przez czasowe ograniczenie pokarmu”. Ćwiczenie się we wstrzemięźliwości ma i społeczne znaczenie, bo uczy nas prostoty, strzeże od samolubstwa i chroni od twardości, nieczułości serca. Warto np. zamiast smacznego deseru zjeść suchy chleb „z myślą o tych, którzy nawet tego kęsa nie mają”. To możliwość pozbycia się wygórowanych potrzeb. Do umartwienia się w jedzeniu warto dołączyć umiarkowanie w piciu. To pomaga w powstrzymywaniu się od picia alkoholu.

Sodalisom zalecano ciągłe życie w duchu umartwienia i ofiary. Sodalis „nie pozwala żądzy nienawiści, chciwości lub zmysłowości owładnąć sobą”. Członkinie Sodalicji Panien z inteligencji postanowiły w pierwszy piątek miesiąca, na uczczenie męki Chrystusa, zachować milczenie lub odmówić sobie jakiejś przyjemności. W Sodalicji Służebnic Najświętszej Rodziny na Jasnej Górze poszczono w piątki, w soboty i przed uroczystościami sodalicyjnymi. Do umartwień należało również skromne ubieranie się i umartwienia rozumu, serca i woli. „Sodalicja to nie towarzystwo od dobrej śmierci, lecz od dobrego życia”.

Sodalis dba o czystość duszy. Ks. Bednarski z naciskiem podnosi „konieczność i obowiązek każdego sodalisa trzymania swego serca w czystości i zdrowiu moralnym”. Sodalis nie może brać udziału w rozmowach i dyskusjach przeciwnych wierze i moralności chrześcijańskiej, w zabawach dających zgorszenie, jak np. tańce nieskromne, gry hazardowe, pijatyki itp., nie powinien chodzić na niemoralne filmy do kina i na niemoralne przedstawienia w teatrze. Sodalis nie posiada w domu książki i pisma o treści niemoralnej, a gdy je już posiada, by się zaznajomić z nimi, znać je, by móc walczyć z przeciwnikami, to musi dbać o to, „by nie dostały się w ręce umysłów słabszych, młodych i niedoświadczonych, by tam nie zasiać ziarna złego”. 

Sodalis ma być zawsze sobą. „Wytycznym hasłem sodalisa powinno być” <być zawsze sobą, w każdym słowie i uczynku być wiernym zasadom, które wyznaje>”. Hasło to obowiązuje sodalisa w domu i w życiu towarzyskim. Sodalis w domu nie przyjmuje ludzi, którzy jawnie lekceważą zasady Kościoła katolickiego, osoby nieżyjące w legalnych związkach małżeńskich, nie organizuje w swoim domu zabaw, „które podkopują moralność, psują charakter i dają zły przykład, oraz zgorszenie otoczenia”. Te złe zabawy to tańce pobudzające zmysłowość, gry hazardowe, to nieodpowiednie ubranie kobiet, rozmowy ubliżające powadze Kościoła, krytykujące etykę, rozmowy drażniące zmysły, obmawianie innych. Wchodzący do domu sodalisa goście mają odczuć atmosferę religijną. Rodzina sodalisa ma być ostoją i ogniskiem życia chrześcijańskiego, a także życia towarzyskiego w dobrym słowa tego znaczeniu.

Sodalis unika jednak dwóch fałszywych skrajności. Z jednej strony unika zbytniego rygoryzmu i surowości, która odstrasza ludzi od wiary katolickiej, a z drugiej strony unika daleko idącego liberalizmu, tolerującego wolność zasad.

Mieczysław Łacek