SODALICJE MARIAŃSKIE
 
Św. Andrzej Bobola (1591-1657)
 
Miejsca, w których pracował św. Andrzej Bobola

Braniewo
Wilno
Pułtusk
Nieśwież
Bobrujsk
Połock
Warszawa
ŁomżaPińsk

Św. Andrzej Bobola

Św. Andrzej Bobola SJ - Moderator Sodalicji Mariańskich na Kresach Wschodnich

Młody Andrzej udał się do Braniewa. Wśród wychowanków braniewskiego gimnazjum żywy był kult dla Matki Najświętszej. Uczniowie zrzeszali się w Sodalicji Mariańskiej. Był to wielki zaszczyt należeć do Sodalicji. By być przyjętym, uczeń musiał wykazać się dobrymi wynikami w nauce i świecić przykładem życia dla innych. Widocznie takim był Andrzej Bobola, skoro w dniu 8 grudnia 1608 roku został przyjęty do Sodalicji. Jako kapłan był Moderatorem Sodalicji Mariańskich m.in. w Nieświeżu, Połocku i Wilnie.

 
Święty Andrzej Bobola, prezbiter i męczennik
patron Polski

http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-16a.php3
Andrzej urodził się 30 listopada 1591 r. w Strachocinie koło Sanoka. Pochodził ze szlacheckiej rodziny, bardzo przywiązanej do religii katolickiej...
 
Troskliwość rodziców Andrzeja o katolickie wychowanie syna potwierdza i ten fakt, że wysłali go do szkół jezuickich, w których kształtowano młodzież w duchu wierności Kościołowi. Młody Andrzej udał się do Braniewa. Wśród wychowanków braniewskiego gimnazjum żywy był kult dla Matki Najświętszej. Uczniowie zrzeszali się w Sodalicji Mariańskiej. Był to wielki zaszczyt należeć do Sodalicji. By być przyjętym, uczeń musiał wykazać się dobrymi wynikami w nauce i świecić przykładem życia dla innych. Widocznie takim był Andrzej Bobola, skoro w dniu 8 grud-nia 1608 roku został przyjęty do Sodalicji. 
      Klęcząc odmawiał wtedy akt ślubowania: 
      Święta Mario, Matko Boża i Dziewico, ja, Andrzej Bobola, obieram sobie dzisiaj Ciebie za Patronkę i Orędowniczkę i mocno postanawiam, że nigdy Cię nie opuszczę i nie będę mówił ani czynił czegokolwiek przeciw Tobie, i nie pozwolę, by ktokolwiek z moich podwładnych występował w jakikolwiek sposób przeciw Twojej czci. Błagam Cię zatem, przyjmij mnie na zawsze za swego sługę, bądź przy mnie we wszystkich moich czynnościach i nie opuść mnie w godzinie śmierci. Amen. http://www.strachocina.przemyska.pl/sanktuarium-zakonnik.html
 
31 lipca 1611 r., w wieku 20 lat, wstąpił do jezuitów w Wilnie. Po dwóch latach nowicjatu w Wilnie złożył w 1613 r. śluby proste. W latach 1613-1616 studiował filozofię na Akademii Wileńskiej, kończąc studia z wynikiem dobrym. Ówczesnym zwyczajem jako kleryk został przeznaczony do jednego z kolegiów do pracy pedagogicznej. Po dwóch latach nauczania młodzieży (1616-1618), najpierw w Brunsberdze (w Braniewie), w stolicy Warmii, a potem w Pułtusku, wrócił na Akademię Wileńską na dalsze studia teologiczne (1618-1622), które ukończył święceniami kapłańskimi (12 III 1622). Rok później dopuszczony został do tak zwanej "trzeciej probacji" w Nieświeżu.
W latach 1623-1624 był rektorem kościoła, kaznodzieją, spowiednikiem, misjonarzem ludowym i prefektem bursy dla ubogiej młodzieży w Nieświeżu. Jako misjonarz Andrzej obchodził zaniedbane wioski, chrzcił, łączył pary małżeńskie, wielu grzeszników skłonił do Spowiedzi, nawracał prawosławnych. W latach 1624-1630 kierował Sodalicją Mariańską mieszczan, prowadził konferencje z Pisma świętego i dogmatyki. Wreszcie został mianowany rektorem kościoła w Wilnie przy kościele św. Kazimierza. W latach 1630-1633 był przełożonym nowo założonego domu zakonnego w Bobrujsku. Następnie przebywał w Połocku w charakterze moderatora Sodalicji Mariańskiej wśród młodzieży tamtejszego kolegium (1633-1635). W roku 1636 był kaznodzieją w Warszawie. W roku 1637 pracował ponownie w Połocku jako kaznodzieja i dyrektor studiów młodzieży. W latach 1638-1642 pełnił w Łomży urząd kaznodziei i dyrektora w przykolegiackiej szkole. W latach 1642-1643 ponownie w Wilnie pełnił funkcję moderatorem Sodalicji Mariańskiej i kaznodziei. Podobne obowiązki spełniał w Pińsku (1643-16460), a potem ponownie w Wilnie (1646-1652). Od roku 1652 pełnił w Pińsku urząd kaznodziei w kościele św. Stanisława. W tym czasie oddawał się pracy misyjnej nad ludem w okolicach Pińska.
Z relacji współczesnych wynika, że Andrzej był skłonny do gniewu i zapalczywości, do uporu we własnym zdaniu, niecierpliwy. Jednak świadectwa przełożonych, zostawione na piśmie podkreślają, że o. Andrzej pracował nad sobą, że miał wybitne zdolności, był dobrym kaznodzieją, miał dar obcowania z ludźmi. Dowodem tego były usilne starania ówczesnego prowincjała zakonu w Polsce u generalnego przełożonego, aby o. Andrzeja dopuścić do "profesji uroczystej", co było przywilejem tylko jezuitów najzdolniejszych i moralnie stojących najwyżej. Wytrwałą pracą nad sobą doszedł o. Andrzej do takiego stopnia doskonałości chrześcijańskiej i zakonnej, że pod koniec życia powszechnie nazywano go świętym. Dzięki Bożej łasce potrafił wznieść przeciętność na wyżyny heroizmu.
Andrzej wyróżniał się żarliwością o zbawienie dusz. Dlatego był niezmordowany w głoszeniu kazań i w spowiadaniu. Mieszkańcy Polesia żyli w wielkim zaniedbaniu religijnym. Szerzyła się ciemnota, zabobony, pijaństwo. Andrzej chodził po wioskach od domu do domu i nauczał. Nazwano go apostołem Pińszczyzny i Polesia. Nawrócił wielu prawosławnych. Jego gorliwość, którą określa nadany mu przydomek "łowca dusz - duszochwat", była powodem wrogości ortodoksów. W czasie wojen kozackich przerodziła się w nienawiść i miała tragiczny finał.

Pińsk jako miasto pogranicza Rusi i prawosławia był w tamtym okresie często miejscem walk i zatargów. Zniszczony w roku 1648, odbity przez wojska polskie, w roku 1655 zostaje ponownie zajęty przez wojska carskie, które wśród ludności miejscowej urządziły rzeź. W roku 1657 Pińsk jest w rękach polskich i jezuici mogą wrócić tu do normalnej pracy. Ale jeszcze w tym samym roku wkracza Kozacy ponownie najeżdżają Polskę. W maju roku 1657 Pińsk zajmuje oddział kozacki pod dowództwem Jana Lichego. Najbardziej zagrożeni jezuici: Maffon i Bobola opuszczają miasto i chronią się ucieczką. Muszą kryć się po okolicznych wioskach. Dnia 15 maja o. Maffon zostaje ujęty w Horodcu przez oddział Zielenieckiego i Popeńki i na miejscu ponosi śmierć męczeńską.
Andrzej Bobola schronił się do Janowa, odległego od Pińska około 30 kilometrów. Stamtąd udał się do wsi Peredił. 16 maja do Janowa wpadły oddziały i zaczęły mordować Polaków i Żydów. Wypytywano, gdzie jest o. Andrzej. Na wiadomość, że jest w Peredilu, wzięli ze sobą jako przewodnika Jakuba Czetwerynkę. Andrzej na prośbę mieszkańców wsi, którzy dowiedzieli się, że jest poszukiwany, chciał użyczonym wozem ratować się ucieczką. Kiedy dojeżdżali do wsi Mogilno, napotkali oddział żołnierzy.
Z Andrzeja zdarto suknię kapłańską, na pół obnażonego zaprowadzono pod płot, przywiązano go do słupa i zaczęto bić nahajami. Kiedy ani namowy, ani krwawe bicie nie złamało kapłana, aby się wyrzekł wiary, oprawcy ucięli świeże gałęzie wierzbowe, upletli z niej koronę na wzór Chrystusowej i włożyli ją na jego głowę tak, aby jednak nie pękła czaszka. Zaczęto go policzkować, aż wybito mu zęby, wyrywano mu paznokcie i zdarto skórę z górnej części ręki. Odwiązali go wreszcie oprawcy i okręcili sznurem, a dwa jego końce przymocowali do siodeł. Andrzej musiał biec za końmi, popędzany kłuciem lanc. W Janowie przyprowadzono go przed dowódcę. Ten zapytał: "Jesteś ty ksiądz?". "Tak", padła odpowiedź, "moja wiara prowadzi do zbawienia. Nawróćcie się". Na te słowa dowódca zamierzył się szablą i byłby zabił Andrzeja, gdyby ten nie zasłonił się ręką, która została zraniona.
Kapłana zawleczono więc do rzeźni miejskiej, rozłożono go na stole i zaczęto przypalać ogniem. Na miejscu tonsury wycięto mu ciało do kości na głowie, na plecach wycięto mu skórę w formie ornatu, rany posypywano sieczką, odcięto mu nos, wargi, wykłuto mu jedno oko. Kiedy z bólu i jęku wzywał stale imienia Jezus, w karku zrobiono otwór i wyrwano mu język u nasady. Potem powieszono go twarzą do dołu. Uderzeniem szabli w głowę dowódca zakończył nieludzkie męczarnie Andrzeja Boboli dnia l6 maja 1657 roku.

Kozacy wkrótce wycofali się do miasta. Ciało Męczennika przeniesiono do miejscowego kościoła. Jezuici przenieśli je potem do Pińska i pochowali w podziemiach kościoła klasztornego. Po latach o miejscu pochowania Andrzeja zapomniano. Dnia 16 kwietnia 1702 roku św. Andrzej ukazał się rektorowi kolegium pińskiego i wskazał, gdzie jest w krypcie kościoła pod ołtarzem głównym jego grób. Ciało znaleziono nietknięte, mimo że spoczywało w wilgotnej ziemi. Ciało było nawet giętkie, jakby świeżo zmarłego człowieka. Zaczęły się mnożyć łaski i cuda. Od roku 1712 podjęto starania o beatyfikację. Niestety, kasata jezuitów i wojny, potem rozbiory przerwały te starania. Ku wielkiej radości Polaków beatyfikacja miała miejsce dnia 30 października 1853 roku.
W roku 1820 jezuici zostali usunięci z Rosji, a opiekę nad ciałem Świętego objęli pijarzy (1820-1830). Relikwie przeniesiono potem do kościoła dominikanów. Wreszcie po wydaleniu dominikanów (1864) przejęli straż nad kościołem i relikwiami kapłani diecezjalni. W roku 1917 przy udziale metropolity mohylewskiego K. Roppa dokonano przełożenia relikwii. W roku 1922, po wybuchu rewolucji, ciało zostało przeniesione do Moskwy do muzeum medycznego. W roku 1923 rząd rewolucyjny na prośbę Stolicy Apostolskiej zwrócił śmiertelne szczątki bł. Andrzeja. Przewieziono je do Watykanu do kaplicy Św. Matyldy, a w roku 1924 do kościoła jezuitów w Rzymie al Gesu. 17 kwietnia 1938 roku, w uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, Pius XI dokonał uroczystej kanonizacji bł. Andrzeja wraz z bł. Janem Leonardii i bł. Salvatorem de Horta. Z okazji 300-letniej rocznicy śmierci Pius XII wydał osobną encyklikę (16 V 1957) ku czci św. Andrzeja, wychwalając wielkiego Męczennika. W roku 1938 relikwie św. Andrzeja zostały uroczyście przewiezione do Warszawy, gdzie spoczęły w srebrno-kryształowej trumnie-relikwiarzu w kaplicy przy ul. Rakowieckiej. W roku 1939 relikwie zostały przeniesione do kościoła jezuitów na Starym Mieście, w czasie pożaru tegoż kościoła przeniesiono trumnę do dominikańskiego kościoła św. Jacka, by w roku 1945 przenieść je ponownie do kaplicy przy ul. Rakowieckiej. Tam są do dnia dzisiejszego.

W kwietniu 2002 r. watykańska Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, przychylając się do prośby Prymasa Polski kard. Józefa Glempa, nadała św. Andrzejowi Boboli tytuł drugorzędnego patrona Polski. Od tej pory obchód ku jego czci podniesiony został w całym kraju do rangi święta. Uroczystego ogłoszenia św. Andrzeja Boboli patronem Polski dokonał kard. Józef Glemp w Warszawie podczas Mszy świętej w sanktuarium ojców jezuitów, w którym są przechowywanie relikwie Świętego, 16 maja 2002 r. Święty jest także patronem metropolii warszawskiej, archidiecezji białostockiej i warmińskiej, diecezji drohiczyńskiej, łomżyńskiej, pińskiej i płockiej. Jest czczony także jako patron kolejarzy.

W ikonografii św. Andrzej Bobola przedstawiany jest w stroju jezuity z szablami wbitymi w jego kark i prawą rękę lub jako wędrowiec.


Św. Andrzej Bobola (1591-1657)
 
Miejsca, w których pracował św. Andrzej Bobola

Wprowadzenie
Braniewo
Wilno
Pułtusk
Nieśwież
Bobrujsk
Połock
Warszawa
Łomża
Pińsk
Wprowadzenie

Przyjmowanie słowa Bożego inaczej przebiega w afrykańskim buszu, inaczej w wielomilionowej metropolii; inne jest, gdy słuchacz żyje w latach pokoju, inne, gdy trapią go wojny, pożary czy epidemie. I za czasów Andrzejowych w odmienny sposób przebiegała katechizacja w Wilnie, intelektualnej stolicy Litwy lub w zadbanym Nieświeżu, niż na Polesiu, o którym napisał Wincenty Pol w Pieśni o ziemi naszej:
To przed Pińską opatrz drogą
Wóz twój dobrze w potrzeb wszelką;
Bo w pustynię wiedziesz wielką,
W ziemię dżdżystą i ubogą
Aby sprawiedliwie ocenić apostolskie zaangażowanie kapłana i mieć właściwy obraz skuteczności jego posługiwania, należy poznać warunki, w jakich przyszło mu ewangelizować ludzi, do których posłał go Pan.
Nie tylko dziedzictwo duchowe społeczeństwa, do którego się przemawia, ale również architektura, w jakiej żyje słuchacz czyni go bardziej lub mniej podatnym na przyjęcie rzeczywistości nadprzyrodzonej. Nawet świeże lub odrapane tynki nie są bez znaczenia ponieważ wpływają na samopoczucie człowieka. Myślę, że stąd w Stowarzyszeniu Krzewicieli Kultu św. Andrzeja Boboli zrodziła się myśl wydania broszury o miastach, w których pracował św. Andrzej Bobola.


Braniewo [1604?-1611, 1616/1617]

Miasto powstałe przed 1254 r., położone na Nizinie Braniewskiej rozciągającej się nad meandrującą Pasłęką. Wspomniany teren od północy zamyka Zalew Wiślany. Krajobraz jest tutaj urozmaicony bogatą rzeźbą ziemi oraz gęstą siecią strumieni i rzeczek.
Braniewo utrzymywało się z handlu produktami rolnymi dostarczanymi z Warmii i Mazur. Jako miasto portowe miało rozbudowaną łączność z licznymi środowiskami obcymi, a przez to chłonęło również wszelkie nowinkarstwo religijne. Dotarły tam nawet prądy husyckie z dalekich Czech. Efektem była głęboka protestantyzacja mieszczan tak, że według notatki z 1455 r. na ulicy nie mógł się pojawić żaden ksiądz katolicki.
Po zakończeniu walk z zakonem krzyżackim, gdy w 1525 r. Albrecht Hohenzollern złożył hołd Zygmuntowi Staremu poddając się władzy królów polskich, przez sto lat Braniewo przeżywało okres rozwoju i bogactwa. W celu przeciwstawienia się dominującemu bezwzględnie protestantyzmowi kard. Stanisław Hozjusz ufundował kolegium jezuickie.
Pierwszych dziewięciu jezuitów przybyło do Lidzbarka 2 listopada 1564 r. 8 stycznia 1565 r. przenieśli się do Braniewa, zamieszkali w klasztorze pofranciszkańskim i otwarli szkołę, jako pierwszą stałą placówkę Zakonu w Polsce. Mimo pierwotnych trudności wewnętrznych, szybko nabrała ona rozmachu chociaż z początku warunki materialne były trudne, a najbardziej dokuczała ciasnota. Sale lekcyjne okazały się o wiele za małe w stosunku do potrzeb. Ponieważ protestanccy mieszczanie nie chcieli przyjmować na stancję uczniów szkoły katolickiej, musiano otworzyć konwikt mimo że ta działalność nie wchodziła w program jezuickich zadań. W konwikcie, przeznaczonym głównie dla szlachty polskiej, zatrudnionych było najpierw dwóch, a później kilku jezuitów. Pierwotnie mieścił się on w północnym skrzydle kolegium i dopiero w 1589 r. przeznaczono na ów cel wygodny i obszerny dom, mogący pomieścić 100 chłopców.
Z latami zakres promieniowania jezuitów w Braniewie powiększał się: w 1567 r. otwarto diecezjalne Seminarium Duchowne; w 1569 r. - nowicjat; w 1578 r. - misyjne Seminarium Papieskie, założone z inicjatywy Antoniego Possevina dla młodzieży z terenów protestanckich. (Młodzież ta, po ukończeniu studiów, miała wrócić do swoich krajów i pracować nad ich rekatolizacją); w 1582 r. - bursę dla ubogich studentów ufundowaną przez kanoników warmińskich wraz z biskupem Marcinem Kromerem. (Bursa miała zasilać najlepszymi studentami seminaria duchowne. Liczyła od dwudziestu dwóch do sześćdziesięciu uczniów).
Warunki bytowe jezuitów braniewskich były ciężkie ponieważ ich liczba dochodziła w tym czasie do osiemdziesięciu, a fundacja obliczona była zaledwie na dwadzieścia osób.
W 1568 r. ówczesny prowincjał, ks. Wawrzyniec Maggio, wystąpił do generała Zakonu, św. Franciszka Borgiasza, z wnioskiem o przekształcenie braniewskiej szkoły w uniwersytet. Chociaż oficjalnie szkoła braniewska nie miała praw uniwersyteckich, to ze względu na wybitne osiągnięcia w nauczaniu oraz poszerzony program studiów nazywano ją powszechnie "Akademią Północy".
W Braniewie zlokalizowano również nauczanie kleryków jezuickich: studium filozofii w latach 1592-1626, 1638/39, studium teologii moralnej i polemicznej w roku akademickim 1591/92 oraz pełne czteroletnie studium teologii w latach 1641-70.
Dynamiczny rozwój działalności Zakonu w Braniewie został przerwany dwukrotnie. Pierwszy raz, gdy w 1626 r. miasto zajęły wojska szwedzkie Gustawa Adolfa, szkołę zamknięto na dziesięć lat. Powtórna przerwa została spowodowana również wojną ze Szwecją w latach 1655-58.
Szkoły braniewskie miały charakter międzynarodowy. Na przełomie XVI i XVII wieku studiowało w nich ok. 150 Szwedów, wielu Duńczyków, Finów i Norwegów. Specyfikę uczelni stanowiły wykłady języka niemieckiego, matematyki, śpiewu i dialektyki chociaż według jezuickiego programu studiów miano uczyć jedynie przedmiotów humanistycznych.
Z instytucji towarzyszących kształceniu młodego pokolenia, od początku istnienia jezuickich placówek wychowawczych, czynny był w Braniewie teatr szkolny, którego roli w działalności duszpasterskiej nie da się przecenić. Wielka ekspresja wystawianych sztuk, przeważnie moralitetów, w sposób niezauważalny zmieniała sposób myślenia tak widzów jak i artystów.
Chlubą uczelni była miejscowa, wielka na owe czasy biblioteka. Pierwszy katalog, alfabetyczny i tematyczny sporządzono już w 1570 r. Podczas inwazji szwedzkiej w 1626 r. księgozbiór wraz z katalogami został wywieziony do Uppsali. Wśród zachowanych tam do dzisiaj zbiorów braniewskich znajdują się inkunabuły w liczbie czterystu trzydziestu oraz liczne rękopisy jezuickie.
Dla zadań apostolskich otrzymali jezuici pofranciszkański, kościół gotycki, pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP, który z biegiem czasu ubogacili elementami barokowymi.
Poza tym, na gruntach stanowiących uposażenie szkoły, przy drodze do rybackiej wioski Passargi (obecnie Nowa Pasłęka), dla obsługi duszpasterskiej wznieśli jezuici w 1651 r. z drewna dębowego kapliczkę Świętego Krzyża z namalowanym obrazem Trójcy Przenajświętszej, który cieszył się na Warmii powszechnym kultem. Obraz znieważony w 1627 r. przewieziono do Warszawy.
Ponadto umacniali katolicyzm przez misje ludowe na Warmii i w Kurlandii.
Duszpasterstwo prowadzono w językach polskim i niemieckim. Aktywna była również Sodalicja Mariańska studentów, założona w 1571 r., która już po czterech latach, z powodu nadmiernej liczby członków, została podzielona na trzy.


Wilno [1611-1616, 1618-1630, 1642/1643, 1646-1652]

Wilno, miasto o korzeniach wielokulturowych zauroczyło niejednego. Juliusz Kłos w swoim przewodniku krajoznawczym napisał: "Przeżywając wędrówkę po ulicach i zaułkach Wilna zbliżamy się do przeszłości wielkiej i jasnej... Wsłuchując się baczniej w pieśń dziejową Wilna, dostrzeżemy jeszcze inną nutę. Ta druga melodia to pieśń męczeńska Wilna, które wycierpiało nieskończenie więcej niż inne miasta Rzeczypospolitej". Aby pojąć fenomen Wilna "trzeba zapoznać się z abecadłem architektury, zrozumieć zależność jej form od warunków życia i potrzeb duchowych, z jakich wyrastały... Pośród poszczególnych pieśni tego komponowanego przez tysiąclecie poematu o Królu-Duchu Polski, Wilno ma swój własny charakter i ton. Jest pieśnią entuzjazmu rozżarzonego do białości w wiekuistej Odzie do młodości, a sięgającego w ekstazie aż po krańce wszechświata w Improwizacji trzeciej części Dziadów".
W zapisach historycznych Wilno pojawia się dopiero w XIV wieku Najstarsza wzmianka o nim pochodzi z 1323 r., w którym Giedymin napisał list do papieża Jana XXII, wyrażający gotowość przyjęcia chrześcijaństwa przez Litwinów w zamian za powstrzymanie ekspansji krzyżackiej. Kolejnymi, udokumentowanymi datami historycznymi są lata 1365 i 1383. Wówczas krzyżacy złupili i spalili miasto. Punktem zwrotnym w dziejach Wilna jest rok 1386, kiedy to Władysław Jagiełło w następstwie małżeństwa z Jadwigą objął tron Polski. Już w rok później miasto otrzymało prawo magdeburskie, czego owocem było wprowadzenie samorządu.
Mimo chrztu Litwy i założenia w 1387 r. biskupstwa wileńskiego, w trzy lata później armia krzyżacka, wsparta rycerstwem całej Europy Zachodniej, natarła na Wilno niszcząc je doszczętnie. Nie zdołała jedynie zdobyć tzw. zamku górnego, bronionego przez nieliczną załogę rycerzy polskich. Podobny napad na nieodbudowane jeszcze miasto, nastąpił w 1394 r. Z 1413 r. pochodzi pierwszy opis miasta dokonany przez podróżnika francuskiego, Gilberta de Lannoy. "Stanąłem w głównym mieście Litwy, zwanym Wilnem, gdzie jest zamek położony bardzo wysoko na piaszczystej górze otoczonej kamieniem, ziemią i murem, a wewnątrz całkowicie z drewna zbudowany. Zstępuje zaś obręb rzeczonego zamku we dwa boki z wierzchołka góry zamkniętej murem aż do dołu, w których obrębie jest wiele domów. Nie jest to miasto zamknięte, ale jest długie i wąskie, bardzo źle zabudowane domami drewnianymi, a tylko niektóre kościoły są z cegły. Rzeczony zaś kasztel na górze drzewem obrobionym na sposób muru". W 1419 r. niszczy Wilno straszliwy pożar, ale jest to już po obaleniu potęgi krzyżackiej i książe Witold szybko odbudowuje miasto. W dalszym rozwoju miasta we wszystkich dziedzinach życia staje się coraz bardziej widoczny wpływ Polski. Ciemnotę ludu usuwają liczne szkoły parafialne, ze szczególnie sławnymi przy kościołach św. Stanisława i św. Jana na czele, a łacina wypiera zakorzenione głęboko w kulturze litewskiej wpływy ruskie. W 1524 r. została otwarta papiernia, a rok później drukarnia. Powstały też pierwsze szpitale. Wszyscy Jagiellonowie troszczyli się o należyty rozwój miasta, które konkurując z Krakowem, zamieniło się w wielki plac budowy: powstawały kościoły i cerkwie, pałace i domy mieszkalne. Dalej jednak miasto w swojej masie nie zatraciło charakteru drewnianego toteż doświadczały je liczne pożary, zwłaszcza te z 1513 i 1557 r. Zmusiły one do odbudowy Wilna na nowo. Z wydanego w Kolonii, 1576 r., dzieła Brana i Hogenberga, Urbium praecipuarum totius mundi descriptio dowiadujemy się, że "Wilno jest miastem ludnym i rozległym, stolicą biskupią Litwy i jej Wielkiego Księstwa, otoczonym murem z bramami stale otwartymi, przeważnie drewniane i ciasno zabudowane. Świątynie bardzo liczne, w większości murowane, przeznaczone dla wyznawców różnych religii. Wspaniały jest zwłaszcza zbudowany z kamienia ciosowego klasztor bernardynów. Sławny jest dom zajezdny ruski, gdzie kupcy wykładają na sprzedaż swoje towary z Moskwy".
Złotym wiekiem dla Wilna były lata panowania ostatniego z Jagiellonów, Zygmunta Augusta oraz Stefana Batorego. Wtedy miasto stało się praktycznie stolicą Rzeczypospolitej Obojga Narodów i należało do najpiękniejszych w Europie. Za sprawą przebywającego w nim dworu królewskiego rozwijało się niesłychanie szybko i okazale, zapełniało magnaterią i cudzoziemskimi kupcami. Wzniesiony wówczas wspaniały ratusz oraz pałace Radziwiłłów, Chodkiewiczów, Sapiehów, Kiszków, Ostrogskich, dzisiaj już nie istniejący. Zygmunt August, miłośnik i znawca sztuki, stworzył w Wilnie klimat sprzyjający artystom, którzy znaleźli tutaj wdzięczne pole dla swojej twórczości.
Wszystko to razem przyczyniło się do zaszczepienia w mieście nowinkarstwa religijnego. Znalazło ono możnych protektorów, zwłaszcza Mikołaja Radziwiłła Czarnego, marzącego o założeniu własnego, niezależnego od nikogo państwa. Dla przeciwstawienia się zalewowi protestantyzmu, biskup wileński Walerian Protasiewicz w 1569 r. sprowadził do Wilna jezuitów, którzy błyskawicznie opanowali sytuację. Początkowo udzielali lekcji prywatnych. W 1570 r. otworzyli szkołę, a dwa lata później zainicjowali studia wyższe: najpierw filozofię (1572), następnie teologię (1572).
Wraz z przybyciem jezuitów wzmógł się ruch umysłowy, ukazywały się coraz to nowe książki, które dzięki temu, że były pisane po łacinie docierały do Francji, Anglii, na Węgry i do wielu innych krajów. Stefan Batory powołał do życia sławną uczelnię o nazwieAcademia Universitas Societatis Iesu. W 1578 r. wystawił dyplom erekcyjny, który bullą z 30 października 1579 r. potwierdził Grzegorz XIII. Alma Mater Vilnensis była najbardziej wysuniętym na wschód ogniskiem kultury zachodniej. Jej budynki stanowiły największy zespół architektoniczny w mieście.
Mimo epidemii i gwałtownych pożarów, zwłaszcza w 1610 r., kiedy to ogień strawił 4700 domów mieszkalnych, 10 kościołów i zamek, miasto nie straciło na żywotności. Jezuitom ogień zniszczył wtedy m.in. kolegium św. Ignacego oraz część zabudowań uniwersyteckich. Dom nowicjatu odbudowano w pół roku, natomiast zgliszcza uniwersyteckie usuwano znacznie dłużej. W 1613 r. powróciła do części odbudowanego kolegium filozofia i teologia.
Brutalnym ciosem dla miasta było zdobycie Wilna w sierpniu 1655 r. przez wojska moskiewskie. Wielka rzeź ludności, doszczętne ograbienie tych, którzy zostali przy życiu, pożar szalejący przez siedemnaście dni, głód i zaraza zamieniły kwitnącą metropolię w gigantyczne cmentarzysko, a najazd na Polskę Szwedów na długo pozbawił Wilno możliwości odbudowy.
Miasto wielonarodowe (Polacy, Litwini, Niemcy, Rosjanie, Tatarzy, Szwedzi) i wielowyznaniowe (katolicy, luteranie, kalwini, prawosławni, mahometanie, karaimowie, żydzi, staroobrzędowcy) stało się najbardziej życzliwym miastem dla jezuitów. W czasach Rzeczypospolitej Obojga Narodów mieli oni tutaj wiele placówek. Najsławniejszą była wspomniana już Akademia Wileńska, odgrywająca czołową rolę nie tylko w intelektualnym życiu kraju.
Przy Akademii istniały następujące obiekty towarzyszące:
1. Konwikt, utrzymywany kosztem rodziców mieszkających w nim uczniów;
2. Bursa Waleriańska, z fundacji bpa Protaszewicza;
3. Bursa Ambrozjańska, ufundowana przez kanonika Ambrożego Bejnarta, przeznaczona dla ubogich studentów;
4. Bursa Korsaka, ufundowana przez Jana Mikołaja Korsaka, dla chłopców z rodzin szlacheckich;
5. Bursa Muzyków, mająca kształcić chórzystów dla katedry. Przygotowanie teoretyczne zapewniała im Akademia, w której istniała katedra muzyki. Praktyczne zaś przygotowanie uczniowie otrzymywali w bursie;
6. Seminarium Diecezjalne, (1582-1652) założone przez bpa Jerzego Radziwiłła.
7. Seminarium Papieskie, przeznaczone głównie dla Moskwian i Rusinów, ale studiowała w nim również młodzież innych narodowości: Szwedzi, Finowie, Duńczycy, Anglicy i Niemcy;
8. Teatr szkolny działał niemal bez przerwy od początku pobytu jezuitów w Wilnie. Na przedstawienia wykorzystywano sale wykładowe, a w wypadku większego napływu widzów, dziedzińce Akademii;
9. Drukarnia, darowana w 1575 r. przez Mikołaja Krzysztofa Radziwiłła, miała decydujący wpływ na rozwój Akademii Wileńskiej oraz na rozwój języka litewskiego, łotewskiego i estońskiego.
10. Chlubę uczelni stanowiła biblioteka. Powstała z darowizn wielu bogatych mecenasów, m.in. ze wspaniałego księgozbioru ofiarowanego przez Zygmunta Augusta.
11. Apteka, od końca XVI wieku dostępna dla wszystkich zainteresowanych.
Prócz tego mieli jezuici szereg placówek duszpasterskich:
1. Kościół św. Jana, przekazał im w 1571 r. bp Protaszewicz. Darowana Zakonowi dawna budowla gotycka otrzymała z czasem wystrój barokowy.
2. Kościół św. Ignacego, wzniesiony w latach 1622-47.
3. Kościół św. Kazimierza, powstał w latach 1604-16, palił się w pożarach miasta, ale zawsze był rekonstruowany i ponownie bogato zdobiony. Przy kościele istniały: Sodalicja Mariańska mieszczan, Bractwo Dobrej Śmierci, Bursa Muzyków (odrębna od uniwersyteckiej, mieszcząca się w kamienicy przy ul. Końskiej) oraz przychodnia lekarska. Niektórzy kapłani przydzieleni do pracy w tym kościele pełnili obowiązki kapelanów wojskowych. Poza tym do placówki św. Kazimierza należały stacje misyjne w Łuczaju, Mirabelu, Przerośli, Wiłkomierzu i Wołkowysku.
Janusz Garniewicz w książce Wileńskie świątynie od czasów najdawniejszych do obecnych (Kędzierzyn-Wilno-Ryga 1993) wymienia jeszcze dwie jezuickie placówki z czasów św. Andrzeja Boboli:
4. Kościół św. Stefana (aktualnie zniszczony i nieczynny), stojący na tyłach obecnego dworca autobusowego, zbudowany przez jezuitę Szymona Wysockiego i oddany do użytku w 1612 r.
5. Kościół świętych Nikodema i Józefa z Arymatei (już nieistniejący), usytuowany poza Ostrą Bramą (w zaułku św. Nikodema), wzniesiony przez jezuitów z fundacji bpa Eustachego Wołłowicza, razem ze szpitalem św. Łazarza dla zakaźnie chorych. Była to budowla drewniana i spłonęła w 1749 r.
Dzięki pracy wychowawczej udało się jezuitom skłonić wiele młodzieży różnowierczej do powrotu na łono Kościoła katolickiego. W Akademii, Seminarium Diecezjalnym i Seminarium Papieskim jezuici kształcili zastępy księży diecezjalnych i zakonnych. Sami też oddawali się z gorliwością duszpasterstwu. Szczególne znaczenie miało kaznodziejstwo w kościele św. Jana. Od 1574 r. z polecenia bpa Protaszewicza głosili również kazania w katedrze. Z biegiem czasu w kazaniach posługiwano się językiem litewskim, białoruskim i łotewskim. Od 1580 r. udzielali lekcji katechizmu na placach miejskich w języku polskim, litewskim i niemieckim. Od końca XVI wieku podejmowali wyprawy misyjne w różne strony Litwy, Rusi i Żmudzi. Kładli nacisk na znajomość języka litewskiego już podczas studiów teologicznych kleryków, a następnie na wykorzystywanie go w kaznodziejstwie i w misjach. Misje polegały przede wszystkim na katechizacji. Wielką wagę przywiązywali do spowiadania. Liczba penitentów stale rosła. Dokonywali wielu nawróceń z prawosławia, protestantyzmu, judaizmu, a nawet z islamu. Indywidualnie oddziaływali na magnaterię litewską i doprowadzili do wielu spektakularnych nawróceń. Poprzez publiczne dysputy podnosili na duchu katolików i ograniczali oddziaływanie zwolenników nowinek religijnych. Dzięki publikowanym książkom i broszurom religijnym docierali do szerokich rzesz czytelników. Działalność charytatywną rozwijano głównie w czasie klęsk żywiołowych, epidemii i głodu.
Sodalicja Mariańska młodzieży szkolnej powstała w 1573 r. Sodalicje były kuźnią wielu powołań kapłańskich do diecezji i różnych zakonów. Oprócz stowarzyszeń szkolnych istniały w Wilnie przy kościele św. Jana inne organizacje katolickie: Bractwo Bożego Ciała, Mons Pietatis i Skrzynka św. Mikołaja, założone w 1579 r. przez Piotra Skargę. Udzielały one materialnego wsparcia najbardziej potrzebującym. Pomagały także magistratowi w utrzymaniu szpitali.


Pułtusk [1617/1618]

Najstarszy dokument świadczący o istnieniu Pułtuska pochodzi z lat trzydziestych XIII wieku. Liczące obecnie siedemnaście tysięcy miasteczko, położone nad Narwią, było, po Płocku największym skupiskiem ludzi na zawiślańskim Mazowszu. Ze względu na położenie stanowiło twierdzę przeciw Prusakom i Jadźwingom. Jak często bywa, najznakomitszą budowlą kasztelu był zamek, który z czasem uległ degradacji. Podupadłemu obiektowi, przy pomocy włoskich architektów, przywrócił dawne piękno bp Piotr Myszkowski. Wspaniały ogród powstał najpierw na podzamczu, a później winnice, sady i ogrody zdobiły wszystkie wzgórza nad rzeką.
Ponurą rzeczywistość stanowiły epidemie, powodzie i pożary. Największy, który sprawił ogromne spustoszenie wybuchł w 1613 r. Od razu do odbudowy zabrał się bp Marcin Szuszkowski. Powoli, po usunięciu zgliszcz, podjęto żmudną odbudowę. Niestety, następna klęska doświadczyła miasto w 1643 r. Wtedy czerwony kur strawił znowu znaczną część grodu.
Źródłem bogactwa miasta był handel z Gdańskiem oraz dobrze rozwijające się rzemiosło. Mieli tutaj swoje warsztaty złotnicy, kowale, płatnerze, stolarze, bednarze, kołodzieje, zduni, garncarze, siodlarze, rymarze, szewcy, kaletnicy, miechownicy, kuśnierze, sukiennicy, krawcy, czapnicy, rzeźnicy i rybacy. Brakowało jedynie garbarzy, przeto skóry na własny użytek musieli przygotowywać sobie poszczególni rzemieślnicy. Garbowanie usługowe było zabronione pod sankcją utraty towaru na rzecz biednych. Oprócz garbarzy brakowało także murarzy i architektów, których musiano sprowadzać z zewnątrz.
W Pułtusku otworzyli jezuici swoją drugą szkołę w Polsce. Placówkę ufundował bp Andrzej Noskowski. Do Pułtuska przybyli w 1566 r. Prowadzona przez nich szkoła cieszyła się wielkim powodzeniem, zaowocowała bogactwem życia kulturalnego i umysłowego. Od początku była liczna: w 1573 r. - 361 uczniów, w 1592 r. - ponad 600, w 1610 r. - powyżej 800. W ciągu dwustu pięciu lat istnienia (1568-1773) ukończyło ją 26635 uczniów, w tym wielu wybitnych: kard. Andrzej Batory, bp Stanisław Dąbski, bp Antoni Sebastian Dembowski (przedtem referendarz koronny), kard. Jan Kazimierz Denhoff, ks. Stanisław Grochowski (poeta), Jerzy Ossoliński (kanclerz koronny), ks. Maciej Kazimierz Sarbiewski (poeta). Do pułtuskiego kolegium napływa młodzież z Wielkopolski, Prus, Wołynia i Kurlandii.
Przy szkole działał oczywiście teatr uczniowski wykazujący dużą aktywność, co dokumentuje tzw. kodeks pułtuski, zawierający teksty tragedii, komedii, dialogów, sielanek i intermediów wystawianych w latach 1571-1623. Paweł Kostka, brat św. Stanisława, ufundował w osobnym budynku, bursę ubogich, a poza tym od 1610 r. istniała też Bursa Muzyków.
W 1595 r. otwarto w Pułtusku, seminarium duchowne, z którego klerycy zdobywali wiedzę w jezuickiej szkole, gdzie wprowadzono wykłady z filozofii oraz teologii polemicznej i moralnej. Szkoła otrzymała wtedy status uczelni wyższej. W latach 1626-37 w Pułtusku mieściło się przejściowo również Seminarium Papieskie.
Oprócz pracy dydaktycznej, jezuici zajmowali się oczywiście działalnością duszpasterską. Początkowo pracowali przy kościele parafialnym. Kościół jezuicki, świętych Piotra i Pawła, rozpoczęto budować w 1567 r., dokończono w 1583 r., konsekrowano w 1584. Został on dwukrotnie zniszczony w pożarach w latach 1613 i 1646. Pod koniec XVII wieku wystawiono nowy.
Głosili systematycznie kazania oraz katechizowali nie tylko we własnej świątyni, ale również w miejscowej kolegiacie.
Przy kościele działały również dwie Sodalicje Mariańskie mieszczan, Bractwo Miłosierdzia założone przez ks. Piotra Skargę w XVI wieku, Bractwo Najświętszego Sakramentu, Bractwo Dobrej Śmierci oraz Bractwo Najświętszego Serca Jezusowego.
Ponadto jezuici pułtuscy posiadali stacje misyjne w Kaczycach, Karniewie, Mławie, Nowej Wsi, Przasnyszu, Rostkowie, Strzegocinie, Szelkowie i Żurominie oraz wyjeżdżali w teren głosząc, słowo Boże w parafiach diecezji płockiej.


Nieśwież [1622-1624]

Nieśwież, miasteczko na Białorusi liczące aktualnie ok. 10000 mieszkańców, położone w okolicy dzisiejszych Baranowicz, u źródeł wpadającej do Niemna, niewielkiej rzeczki Uszy. Niemnem spławiano na zachód Europy żyto, len, konopie, wosk, łój, olej oraz skóry. W XII wieku był prawdopodobnie grodem kniaziów mińskich, w XV wieku należał do wielkich książąt litewskich, a od 1533 r. stanowił własność Radziwiłłów. W 1554 r. ordynat Nieświeża, Mikołaj Krzysztof Radziwiłł "Czarny", porzucił katolicyzm, a miasto stało się głównym ośrodkiem socynian litewskich (arian), podobnie, jak Raków - polskich. Parafialny kościół Świętego Ducha zamieniono na zbór kalwiński. Dla szerzenia nowinkarstwa religijnego, w 1561 r. Radziwiłł otworzył w Nieświeżu drukarnię. Po śmierci Mikołaja, jego synowie Mikołaj Krzysztof "Sierotka", Jerzy, Albrecht i Stanisław, pod wpływem ks. Piotra Skargi, wrócili do katolicyzmu. Panem na Nieświeżu został Mikołaj Krzysztof, który zmienił oblicze miasta zarówno pod względem religijno-społecznym, jak i urbanistycznym.
Zapragnął mieć w Nieświeżu jezuitów. W 1582 r. przyjechali w tym celu do Nieświeża księża Albert Mroscovius i Krzysztof Ostrowski. Ponieważ miasto nie spodobało się im, nazwali je "spelunką". Zabolało to "Sierotkę", więc ujęty honorem postanowił z Nieświeża uczynić najwspanialsze miasto Litwy. W tym samym roku sprowadził z Włoch jezuitę-architekta Giovanniego Bernardoniego i powierzył mu budowę nowego, murowanego zamku. Oddzielony od miasta dużym stawem, ufortyfikowany kompleks pałacowo-zamkowy okalał bogaty park. Na murach obronnych osadzono kamienie z imionami i relikwiami świętych, którym oddano w opiekę poszczególne odcinki fortyfikacji.
W 1584 r. poświęcono kamień węgielny pod jezuicki kościół Bożego Ciała, następną perłę architektury miasta. Była to pierwsza barokowa budowla sakralna w Polsce. Zlokalizowany wraz z kolegium we wschodniej części miasta olśniewał swoim bogactwem. W ołtarzu św. Krzyża figura Chrystusa została odlana ze srebra. Niestety ok. 1605 r. skradziono ją i przetopiono.
W południowej części miasta stanął pierwszy na Litwie kościół i klasztor benedyktynek; w zachodniej - cerkiew greckokatolicka; w północnej - klasztor bernardynów z kościołem św. Katarzyny. Na środku rynku zabudowanym murowanymi kamienicami, stanął piękny i obszerny ratusz. Drogi wychodzące z miasta na przestrzeni kilku mil obsadzono drzewami na przemian owocowymi i wysokopiennymi.
Ćwierć mili od miasta, przy drodze prowadzącej do Słucka, wznosi się najwyższy pagórek w okolicy, nazywany Górą Anielską, na której szczycie stała kaplica św. Michała, a obok, drugi jezuicki klasztor. Fundatorem obiektu był również "Sierotka", który wraz z rodziną i dworem pomagał murarzom przez noszenie cegły, wapna i wody. Gdy z powodu napływu wiernych kaplica okazała się zbyt mała, hetman Jan Karol Chodkiewicz w latach 1616-29 dostawił do niej obszerny kościół, w którym dawna kaplica stanowiła prezbiterium, a później jezuici terytorium obudowali murem z dziewięcioma kapliczkami dla uczczenia dziewięciu chórów anielskich.
Oprócz tego prowadzili jezuici działalność duszpasterską w kaplicy pod wezwaniem św. Izydora, zbudowanej w 1626 r. przez Jana Jerzego Radziwiłła na Nowym Mieście w Nieświeżu. Kapłani z Nieświeża pracowali również w okolicznych placówkach misyjnych: w Białej, Bobrujsku, Kopylu, Krzywoszynie, Lipsku, Mikołajewie, Mińsku, Nowogródku, Słonimiu i Użance. Katechizowali ludność jeszcze w innych wioskach. Nawrócili wielu spośród magnaterii i szlachty, przeprowadzając gruntowną rekatolizację środowiska kalwińskiego, ariańskiego i prawosławnego. Posługę duszpasterską spełniali także w miejscowym szpitalu św. Ducha.
Dużą aktywność wykazywało również Bractwo Miłosierdzia.
Podstawową działalnością było, jak wszędzie, nauczanie w szkole, do której uczęszczało około trzystu uczniów. Od 1610 r. istniała przy szkole Bursa Muzyków, a w 1620 r. Andrzej Skorulski, marszałek kowieński, ufundował konwikt dla ubogiej młodzieży.
Biblioteka, niszczona podczas wojen szwedzkich i moskiewskich (1655-60) oraz w okresie wojny północnej, w chwili kasaty Zakonu liczyła ok. 15 000 tytułów.
Od 1627 r. przy szkole istniała dostępna dla ludności apteka.
Działalność wydawniczą prowadzili jezuici od pierwszych lat przybycia do Nieświeża, ponieważ przejęli drukarnię, którą wcześniej Mikołaj Radziwiłł kupił dla szerzenia na Litwie protestantyzmu.
Po śmierci "Sierotki" (1616) miasto podupadło wskutek morowego powietrza w 1625 r., ale wkrótce na nowo odzyskało dawny dobrobyt. W latach panowania króla Jana Kazimierza doświadczyły je wojny oraz epidemie, zwłaszcza w 1651 r. Poprawa zaczęła nastąpować dopiero po 1654 r. za księcia Michała Kazimierza.


Bobrujsk [1630-1633]

Położony na piaszczystym, równinnym rozlewisku, w widłach Berezyny i Bobrujki, był typową dla ziem kresowych twierdzą, mającą chronić okoliczną ludność w razie najazdu wroga. Mała, istniejąca już w XIV wieku osada otoczona wałem i fosą, zamieszkała w większości przez prawosławnych, posiadała dwie cerkiewki. Grupka Polaków, rekrutująca się z rodzin wojskowych, z braku kościoła całkowicie zaniedbywała praktyki religijne. W 1506 r. Bobrujsk najechał zbuntowany kniaź Michał Gliński i okupował przez trzy lata, następnie ustawicznie nękali je Tatarzy krymscy, którzy najwięcej szkody wyrządzili na początku XVII stulecia, w latach 1602 i 1603. Załoga wobec przewagi wroga, w nierównej walce poddawała się, konsekwencją czego było łupienie i niszczenie miasta.
W październiku 1648 r., przy pomocy zbuntowanych mieszkańców, Bobrujsk opanowali Kozacy pod dowództwem atamana Poddubickiego. Zdobywszy zamek utopili starostę królewskiego i ufortyfikowali się tam mocno. Nie pokonały ich przybyłe z odsieczą wojska litewskie, dowodzone przez Jana Samuela Paca. Dopiero po roku twierdzę odzyskał hetman litewski, Janusz Radziwiłł. Poddubickiego wbito na pal, inni Kozacy ratowali się ucieczką. W 1655 r. ponownie Bobrujsk opanowali Kozacy pod dowództwem atamana Iwana Zołotareńki.
Z posługą kapłańską, do zaniedbanego religijnie Bobrujska, dojeżdżali najpierw sporadycznie jezuici z Nieświeża. W 1623 r. założyli stację misyjną na dworze wojewody, Piotra Tryzny. Stałą placówkę w Bobrujsku otwarto w 1630 r.
Pierwszym jej przełożonym został św. Andrzej Bobola, który rozpoczął budowę kościoła. W pracy duszpasterskiej wspomagali go Rafał Kłosowski (1596-1666) - misjonarz w Bobrujsku (1626-46) następnie rektor w Orszy; Michał Kreczmer (1598-1643) - misjonarz ludowy; Jan Pieńkowski (1590-1632) - misjonarz ludowy; Stefan Żaboklicki (1602-1668) - kaznodzieja i spowiednik oraz rzeźbiarz - br. Krzysztof Genel (1598-1660), zatrudniony przy budującym się kościele.
W 1632 r., gdy wskutek śmierci Zygmunta III Wazy nastąpiło bezkrólewie, car Michał Fiedorowicz wyprawił wojska na terytorium Rzeczypospolitej. Jezuici ze Smoleńska uszli w miejsca bardziej bezpieczne. W Bobrujsku, którego przełożonym był wówczas Bobola zostali gościnnie przyjęci Jakub Brent (1600-1652) - wówczas kaznodzieja, później profesor filozofii w Pułtusku, następnie rektor domu nowicjackiego w Wilnie; Szymon Dębowski (1585-1648) - przedtem nauczyciel w Faszczowie, później misjonarz ludowy na terenach zamieszkałych przez prawosławnych, kleryk Jan Pruszyński oraz trudny do zidentyfikowania czwarty jezuita. Liczba gości zrównoważyła liczbę mieszkańców bobrujskiej placówki. Najstarsi biografowie Boboli piszą o nadzwyczajnej serdeczności i trosce, jakiej od niego doświadczyli uchodźcy.
Wystawiony przez Bobolę kościół wraz z klasztorem spłonął po dwudziestu latach, jeszcze za jego życia, w 1651 r. podczas kolejnego najazdu Kozaków. Znowu więc przez kolejne trzydzieści lat dorywczo duszpasterzowali w Bobrujsku jezuici nieświeżcy. Powtórnie na stałe osiedli w Bobrujsku dopiero w 1681 r., ale ciągle byli doświadczani krwawymi najazdami Kozaków i ciągle od nowa musieli naprawiać wyrządzone im szkody. Mimo niesprzyjających okoliczności trwali na posterunku. Oprócz własnego kościoła, od 1627 r. obsługiwali kościół parafialny oraz zajmowali się zaniedbaną religijnie okolicą, zakładając stacje misyjne w Chalczu, Chołuju, Homlu, Horbaczewiczach, Kobylance, Rohaczowie i Turczynie. Poza tym wędrowni misjonarze ludowi docierali na tereny pobliskie oraz na Ukrainę.
Rozszerzali także wachlarz prac w mieście. W 1681 r. otwarto szkołę, początkowo tylko niższe klasy szkoły średniej, następnie pełny program nauczania. Od 1686 r. funkcjonowała przychodnia lekarska, udzielająca pomocy medycznej miejscowej ludności i przynajmniej od 1738 - apteka. W latach 1732-47 zbudowano nowy kościół pod wezwaniem świętych apostołów Piotra i Pawła. W 1737 r. po raz pierwszy wzmiankowana jest istniejąca przy szkole Bursa Muzyków.


Płock [1633-1635; 1636-1638]

Miasto nad Wisłą, sięgające korzeniami czasów pogańskich, w XI wieku zostało stolicą Mazowsza oraz biskupstwem. Od lat niepamiętnych istniał w mieście klasztor benedyktyński, w XII wieku postawiono kościół katedralny, w XIII wieku osiedlili się w Płocku dominikanie i wybudowali kościół św. Trójcy, w 1356 r. wybudowano kościół farny św. Michała. Od panowania Kazimierza Wielkiego do "Potopu" miasto przeżywało apogeum.
Na początku XVII wieku w pełni rozwoju były rzemiosło i handel, ulice pokryte brukiem, funkcjonowały także wodociągi. Miał też Płock w tym czasie dwie szkoły: kolegiacką i katedralną. Wobec trudności, jakie sprawiała rekrutacja odpowiednich nauczycieli, bp Marcin Szyszkowski sprowadził do Płocka jezuitów w 1611 r. Powierzył im ambonę w katedrze, oddał do dyspozycji kościół św. Michała, jakąś kamienicę na klasztor, istniejącą już od XII wieku szkołę kolegiacką, ostatnio prowadzoną przez benedyktynów, oraz kilka domów na plac, pod przyszłe kolegium. Działalność dydaktyczną rozpoczęli jezuici w 1616 r., realizując program szkół średnich. Uczęszczało do niej od 300 do 450 uczniów. Dwukrotnie (1623, 1627) gościła szkoła Zygmunta III Wazę.
W 1615 r., wprowadzono kurs teologii moralnej dla kleryków diecezjalnych, a w 1620 powstała przy szkole Bursa Muzyków.
Jezuici płoccy mieli też stacje misyjne w Lutobroku, Nadarzynie i Walendowie.
Po pożarach w 1641 i 1651 r., następnie po spustoszeniu miasta przez wojska Karola Gustawa rozpoczął się jego upadek. Jezuici jednak - mimo dalszych doświadczeń, jakimi były kolejne pożary oraz wyniszczające epidemie, pociągające za sobą straty personalne i materialne - szkody szybko naprawiali i dalej prowadzili działalność oświatową, a w 1678 r. do szkoły średniej dodali roczny kurs filozofii z matematyką i fizyką.


Warszawa [1635/1636]

Miasto usytuowane nad brzegami Wisły, w którym najstarsze ślady osadnictwa sięgają X wieku, już w XI wieku była grodem skupiającym kupców i rzemieślników, w XV wieku stało się stolicą Księstwa Mazowieckiego. W końcu XVI stulecia zostało stolicą Polski, a w związku z tym ważnym ośrodkiem życia politycznego. Od 1569 r. zaczęły się tutaj odbywać sejmy, na które ściągała szlachta z całego kraju, co przyczyniło się do rozrostu przestrzennego miasta. W 1603 r. oddano do użytku pierwszy stały most na Wiśle.
W Warszawie stawiali swoje rezydencje magnaci, z całej Europy: Niemiec, Włoch, Francji, Holandii, Szkocji... Ściągali ze swoimi towarami kupcy, mnożyły się warsztaty rzemieślnicze. Zamek Królewski był ośrodkiem życia kulturalnego: kapela, teatr, opera. Miasto liczyło wtedy ok. 20000 mieszkańców.
Najazdy szwedzkie (1655-60) spowodowały upadek miasta, które wymagało czasu, aby odzyskać dawną świetność.
Po przeniesieniu stolicy z Krakowa do Warszawy kapelani, spowiednicy, teologowie i kaznodzieje królewscy zamieszkali na Zamku, a posługi duszpasterskie pełnili głównie w kolegiacie św. Jana.
Zasiedlanie stolicy zaczęli jezuici od zakładania placówek charytatywnych. W 1589 r. w kamienicy na rogu Rynku Starego Miasta i ul. Celnej umieścił ks. Skarga Bractwo Miłosierdzia, a w 1591 r. - pierwszy szpital w Warszawie przy ul. Mostowej. Dopiero w 1598 r., na tyłach obecnego kościoła NMP Łaskawej powstała jezuicki klasztor, w kamienicy zakupionej przez ks. Piotra Skargę. Galerią nad cmentarzem połączono dom z pomieszczeniem nad kruchtą kolegiaty, które służyło jezuitom za kaplicę oraz miejsce do słuchania nabożeństw i kazań w kolegiacie.
Jednonawowy kościół z wieżą z boku, pod wezwaniem Narodzenia NMP i św. Ignacego, (obecnie NMP Łaskawej), wybudowano w latach 1609-21. Później, po północnej stronie, dobudowano nawę boczną. Maleńka świątynia konsekrowana w 1623 r. została bogato wyposażona. Miała dwadzieścia ołtarzy w tym dwanaście marmurowych, pozostałe z drzewa lipowego. W jednym z nich umieszczono łaskami słynący drewniany krucyfiks sprowadzony z Lubeki, w 1648 r.
Nabożeństwa i kazania głoszono najpierw po polsku, od 1626 r. również po niemiecku, niekiedy też po francusku i włosku. Oprócz tego jezuici objęli ambonę w kościele Nawiedzenia NMP na Nowym Mieście. Wprowadzono czterdziestogodzinne nabożeństwo. Odprawiano nabożeństwa żałobne za zmarłych monarchów, na które przybywał dwór królewski, magnateria, szlachta i mieszczaństwo. Jeden z jezuitów sprawował obowiązki kapelana szpitala św. Łazarza, założonego przy ul. Mostowej przez ks. Piotra Skargę. Jezuici towarzyszyli również więźniom i skazańcom na śmierć.
Za Władysława IV świątynia jezuitów stała się kościołem dworskim i mając możnych mecenasów była najbogatszą w stolicy.
W jezuickiej pracy duszpasterskiej, jak zawsze, wielką rolę odgrywały katolickie organizacje. W 1626 r. powstało zainicjowane przez jezuitów Bractwo św. Benona dla mieszczan języka niemieckiego. Około 1640 r. mieszczanie ci zbudowali na Nowym Mieście odrębny kościół pod wezwaniem św. Benona, w którym duszpasterzowali również jezuici. W kamienicy przy Krzywym Kole 6 Bractwo św. Benona prowadziło szkołę rzemieślniczą. Od 1642 r. istniała Sodalicja Mariańska mieszczan i szlachty. Sodalicję uczniowską utworzono z chwilą otwarcia szkoły. Oprócz tego, pod patronatem jezuitów działało Bractwo Opatrzności Bożej oraz Bractwo Literackie.
Stacje misyjne, zależne od placówki warszawskiej, prowadzono w Czernichowie, Dęblinie, Kobyłce i Wysocku.
Większy dynamizm rozwojowy wykazali jezuici warszawscy w czasach poandrzejowych. W 1654 r. rozpoczęto pierwsze na ziemiach Polski systematyczne obserwacje w ramach międzynarodowej sieci meteorologicznej zwanej florentyńską. W tym samym czasie otworzono Bursę Muzyczną, następnie powstawały: 1662 r. - szkoła farmacji, 1668 r. - szkoła średnia oraz teatr, 1677 r. - bursa ubogich, 1716 r. - drukarnia, 1722 r. - kościół św. Krzyża przy obecnym pl. Teatralnym, 1752 r. - kolegium nobilium, 1759 r. obserwatorium astronomiczne.


Łomża [1638-1642]

Łomża, miasto na kresach północno-wschodniego Mazowsza, położone wśród lasów na brzegu skarpy, w dole której przepływała Narew. Centralnym punktem miasta był czworoboczny rynek. Andrzej Święcicki, opisując szesnastowieczną Łomżę dał świadectwo o jej zamożności: "Miasto nader przyjemne i po Warszawie wspaniałością murowanych domów, zamożnością i uprzejmością obywateli oraz okazałością placów targowych żadnemu nie ustępujące [...] Ratusz i inne gmachy publiczne zbudowane są wytwornie. Domy obywateli okazałe".
Przed przybyciem jezuitów jedyną, budowlą sakralną był kościół farny, dzisiejsza katedra, pochodząca z początku XVI wieku.
Mieszczaństwo rdzennie polskie rekrutowało się z okolicznej drobnej szlachty i chłopów. Źródłem życia mieszkańców było ubogie asortymentowo rzemiosło: produkcja sukna prostego, używanego na ubrania dla służby i na derki dla koni. W łomżyńskie sukno zaopatrywano nawet stajnie królewskie. Drugą ważną gałęzią było czapnictwo: wyrabiano czapki huzarskie, półkanki, gołki, grubki, kapce czyli pilśniaki męskie i damskie, kapelusze koronkowe. Poza tym istniał także niewielki przemysł spożywczy: młynarstwo, piwowarstwo, gorzelnictwo, bartnictwo i rybołówstwo.
W połowie XVII wieku, z powodu regresu gospodarczego, klęsk żywiołowych oraz najazdu szwedzkiego, w całej Polsce nastąpiła degradacja miast. Zasobne przedtem grody zostały zniszczone w siedemdziesięciu procentach. W Łomży budynki znajdowały się w ruinie, ulice zaniedbane, bruki w stanie opłakanym. Inwentarz Łomży z 1636 r. wymienia zaledwie stu dwudziestu mieszczan oraz dwudziestu dziewięciu komorników, co świadczy o upadku gospodarczym miasta.
Jezuici zostali sprowadzeni do Łomży w 1609 r. przez ks. Jana Chociszewskiego, proboszcza i kanonika płockiego, jako misjonarze przy kościele farnym. W 1613 r., dzięki mecenatowi ks. Adama Nowodworskiego, kanonika gnieźnieńskiego, kupili plac nad Narwią, wybudowali drewniany dom oraz kościółek i przenieśli się tam 1 lutego 1612 r. Zyskali w ten sposób własną, niezależną placówkę duszpasterską. Z zapisków w kronice wynika, że mieli jeszcze dwa inne domy.
W 1616 r. otwarto szkołę, do której uczęszczało od 200 do 250 uczniów. Budynek szkolny też pierwotnie był drewniany. Murowany wzniesiono dopiero po pożarze w 1696 r. W 1645 r., gdy spłonęło kolegium pułtuskie, częściowo jego zadania przejęła Łomża.
Ważną rolę w oddziaływaniu na społeczeństwo spełniał teatr szkolny. W drugim roku istnienia kolegium, kronikarz zapisał: Szkoła nasza by zyskać większe uznanie w społeczeństwie wystąpiła z trzema sztukami scenicznymi. Aktorzy grali z taką godnością, dostojeństwem i wdziękiem, że występ ich przeszedł wszelkie oczekiwanie.
Oprócz działalności dydaktyczno-wychowawczej, szkoła dopomagała w integracji miejscowego społeczeństwa: spotykali się w niej rozmaici dostojnicy lokalni, urzędnicy oraz okoliczna szlachta.
Poza tym, przy szkole łomżyńskiej, jak w większości placówek jezuickich przed kasatą Zakonu, prowadzono Bursę Muzyków, aptekę oraz przychodnię lekarską.
Zamiaru wystawienia obszernego kolegium długo nie można było urzeczywistnić. 25 maja 1621 r. położono kamień węgielny zarówno pod nowe kolegium jak pod murowany kościół pod wezwaniem św. Stanisława Kostki. Przez trzy lata wyciągnięto mury dwa łokcie ponad ziemię, gdy w 1624 r. nadeszła epidemia, która pochłonęła dwunastu jezuitów poświęcających się pielęgnowaniu chorych i spowodowała wielkie spustoszenie w całym społeczeństwie. Prace budowlane musiano przerwać. Później brakowało pieniędzy na dokończenie robót. Niezabezpieczone fundamenty niszczały. Budowlę sfinalizowano dopiero w 1732 r.
W międzyczasie, w 1627 r., powstał w Łomży klasztor benedyktynek.
Poza kościołem posługę kapłańską sprawowali jezuici w farze oraz na czterech stacjach misyjnych: w Lachowie, Myszyńcu, Niestępowie i Olszynach. Uczestniczyli w jeszcze jednym rodzaju pracy duszpasterskiej. Pobliskie bory zamieszkiwali smolarze, wypalacze węgla drzewnego i kowale. Kronikarz kolegium naliczył ok. 50 skupisk leśnych ludzi w okolicy Łomży i Ostrołęki, do których z posługą duszpasterską docierali kapłani Towarzystwa. Ważnym terenem ich oddziaływania było pogranicze Prus, zamieszkałe przez licznych ewangelików.


Pińsk [1643-1646; 1652-1656]

Pińsk jest miastem Białorusi, przy ujściu Piny do Prypeci, liczącym obecnie ok. 120000 mieszkańców. Już w X wieku stanął tu, z fundacji Włodzimierza Wielkiego, monaster bazylianów. W 1396 r. powstał klasztor i kościół franciszkanów, zamieniony później na katedrę. W 1581 r. - Batory nadał Pińskowi prawo magdeburskie.
W XVII wieku był miasteczkiem powiatowym, zaludnionym przeważnie przez Rusinów i Żydów, w mniejszości przez Polaków i Tatarów. Okolicę stanowiły lasy i bagna zamieszkałe rzadko, zawsze przez ludność prymitywną i zabobonną, pozbawioną jakichkolwiek wpływów cywilizacyjnych. W tej sytuacji dostrzeżono konieczność usytuowania w mieście placówki oświatowej, która by jednocześnie zajęła się katechizowaniem ludności w trudno dostępnym terenie. W 1632 r. osiedlili się w Pińsku jezuici. W 1635 r. starosta piński, Albrecht Stanisław Radziwiłł, ufundował jezuitom szkołę. Mieściła się ona początkowo w przystosowanym do celów dydaktycznych mieszczańskim domu. Liczyła zaledwie czterdziestu uczniów. W 1646 r. program nauczania właściwy szkołom średnim poszerzono o wykłady filozofii. W 1648 r. szkołę spalili Kozacy. Zgłoszenia wielu chętnych do studiowania u jezuitów sprawiły, że w latach 1651-75 wystawiono nowy, obszerny, dwupiętrowy gmach. Pod koniec XVII wieku uczyło się tam siedmiuset chłopców.
Od chwili otwarcia szkoły działał w niej teatr szkolny.
Poza tym przy kolegium powstała ok. 1635 r. przychodnia lekarska, następnie szpital dla ubogich, a pod koniec XVII stulecia apteka.
Przynajmniej od 1645 r. istniała Bursa Muzyków.
Ten sam A. S. Radziwiłł, dzięki któremu powstała szkoła, ufundował okazały, murowany, kościół pod wezwaniem św. Stanisława. Budowę rozpoczęto w 1636 r., a konsekracja nastąpiła w 1647 r. W rok później spłonął dach i wnętrze. Szkody usunięto po 1651 r. Później palony kilkakrotnie na nowo odzyskiwał pierwotną świetność. Każdy zaborca nakazuje podbitemu zapomnieć o przeszłości i walczy z tradycją, by przyszłość urządzić zgodnie z własną polityką, dlatego po przejęciu Białorusi przez ZSRR, kościół został rozebrany do fundamentów.
W zakres duszpasterstwa w Pińsku, oprócz posługi sakramentalnej w kościele, wchodziły kapelanie wojskowe, praca katechetyczna na Polesiu prowadzona przez wędrownych misjonarzy oraz obsługa stałych stacji misyjnych w Duboi, Janowie, Łahiszynie, Łuczaju, Mirabelu, Podhaciu, Przerośli, Śniadyniu, Turowie, Wiłkomierzu i Wołkowysku.
W ostanich latach życia Bobola apostołował we wsiach pińszczyzny. Dlatego nie można tutaj ograniczyć się do krótkiej charakterystyki miasta, ale wypada ukazać nieco szersze tło świadomości okolicznych wieśniaków.
W literaturze polskiej Pińszczyzna to kraina błot i komarów, smutku i melancholii, a lud pełen rezygnacji i niezdolny do myślenia o lepszym jutrze.
W XIV stuleciu niektóre miejscowości Polesia zasiedlono Polakami z Mazowsza oraz jeńcami wojennymi, m.in. Tatarami. Dlatego mieszkający we wsiach, w jednakowo prymitywnych warunkach, Poleszucy dzielili się na szlachtę i chłopów. Obyczajowość jednych i drugich była identyczna, ale odrębność pochodzenia silna.
Siedemnastowieczny kronikarz jezuicki pisał o mieszkańcach Polesia: "Nie znają nawet imienia Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego aniSkładu Apostolskiego, ani innych tajemnic zbawienia, zadowalając się tylko stałym powtarzaniem Hospody pomiłuj. Prócz chrztu, do żadnych sakramentów w swym życiu nie przystępowali. W swych lasach i bagniskach nigdy dotąd kapłana nie widzieli".
Z rokiem kościelnym wiązały się rozmaite obrzędy o rodowodzie pogańskim. Najcharakterystyczniejsze z nich to Didy (Dziady) obchodzone dwa razy do roku i mające różny charakter oraz Święto Kupały czyli Noc Świętojańska.
Pierwsze "Didy" odbywały się też w okresie mięsopustu, przed Wielkim Postem. Gospodyni stawiała na stole wieczerzę, do której domownicy zasiadali dopiero po przerwie, aby najpierw posili się zmarli. W tym czasie ze świecami w dłoniach modlono się za tych, którzy odeszli do wieczności. Gospodarz wymieniał zmarłych w rodzinie, poprzedzając każde imię słowami: "pomiany Hospody". Następnie zebrani, oprócz gospodyni, gasili świece. Gospodyni natomiast błogosławiła świecą stół trzykrotnie obchodząc go dokoła. Jeżeli po zgaszeniu świec dym rozszedł się po kątach wróżyło, że wszyscy zebrani spotkają się po roku, jeżeli zaś skierował się ku drzwiom lub oknu znaczyło to, że ktoś z rodziny odejdzie z tego świata.
W czwartek po Wielkanocy natomiast, po Mszy św. na cmentarzu, ludność kładła na mogiłach jadło, prosząc zmarłych o wsparcie i pomoc w różnych sprawach.
23 czerwca nad brzegami rzek palono stosy ułożone ze starego sprzętu gospodarczego (jarzma, płozy od sań, niecki) oraz zużytej odzieży. Wierzono, że pojawiają się wtedy złe duchy w postaci wędrowców. Dla zabezpieczenia się przed nimi futryny drzwi okładano pokrzywą.

O. Felicjan Paluszkiewicz SJ  
  http://www.jezuici.pl/bobola/miejsca.html