SODALICJE MARIAŃSKIE
 
Przyszłość Sodalicji

Johannes Wettinger,Prefekt Marianische Jugendkongregation, Stuttgart

Kongregacja Mariańska jutro
– przyszłość Kongregacji

W ramach pierwszegoKongresu Sodalicji Mariańskiej, który ma miejsce w dniach 25-27 marca 2010 wCzęstochowie, postawione zostało jedno z ważniejszych pytań w związku zKongregacją w kontekście naszych czasów. Jak ma się kształtować konkretnaprzyszłość Kongregacji i Sodalicji Mariańskiej.

Aby szczegółowozastanowić się i odpowiedzieć na to pytanie, chciałbym jednak w pierwszejkolejności zająć się znaczeniem SM we współczesnych czasach oraz przedstawić wskrócie Młodzieżową Kongregację Mariańską w Stuttgarcie. Z tego wyniknąniektóre idee, impulsy oraz odpowiedzi na pytania przewodnie do tego tematu,które ostatecznie umożliwią wyznaczenie konkretnej przyszłości KongregacjiMariańskiej.

Znaczenie Kongregacji Mariańskiej dla naszych czasów

Na początku musimy zdaćsobie sprawę z konieczności odnowienia i pogłębienia życia w wierzekatolickiej, która często w wielu miejscach w Kościele mniej lub więcej jestspłycana i osłabiana. Kiedy w XVI. wieku Jezuici z pomocą SM rozpoczęli odnowęwiary, zastali w Kościele sytuację, która istotnie różni się od dzisiejszej, wktórej znajduje się obecnie Kościół. Jednak problemy związane z ową sytuacjąbyły dość podobne: wiara stawała się coraz bardziej powierzchowna i miałatendencję do obumierania. Również znajomość głównych prawd wiary w wielumiejscach zanikała. W związku z tym, idee głoszone przez ówczesnychreformatorów padły na podatny grunt, wielu katolików przejęło te idee. Poprzezto Kościół Katolicki stawał się coraz słabszy i powstała nagląca potrzebawewnętrznej odnowy życia duchowego.

Właśnie ta odnowa udajesię dzięki wytrwałej apostolskiej działalności Jezuitów, którzy w wielumiejscowościach skutecznie i konsekwentnie zakładali i otaczali opieką SM.Przez wiele wieków Kongregacje Mariańskie rozrastały się, zachowywały swojąduchowość, przyczyniając się do szlachetnego pogłębienia oraz zachowania wiarykatolickiej.

W ostatnichdziesięcioleciach liczba SM maleje, a miejscami całkowicie zanika. Wprawdzie wniektórych miejscowościach istnieją jeszcze SM, jednak często ich działalnośćobumiera, tzn. większość członków nie bierze udziału w spotkaniach albo w ogólenie mają miejsca regularne spotkania, nie mówiąc już o jakiejkolwiek aktywnościapostolskiej.

Odpowiedzią na wyżejwymienione wyzwania naszych czasów, powinno być przywrócenie do życia KongregacjiMariańskich, aby w ten sposób przyczynić się do podtrzymania i wspieraniaprawdziwej odnowy wiary katolickiej. Konieczność owej odnowy dobitnie i częstopodkreślał nasz papież Benedykt XVI.

Pierwsze kroki wkierunku prawdziwej odnowy życia duchowego powinny mieć miejsce w naszymosobistym życiu. Zanim zaczniemy nieść naszą wiarę na zewnątrz, musi wpierw wnas samych nastąpić pogłębienie naszej wiary, według myśli: „Nemo dat quod nonhabet“ „Nikt nie może przekazywać czegoś dalej, jeśli wpierw on sam nic nieposiada.“ W naszym kontekście oznacza to, że do odbudowy wiary powinni wpierwszej kolejności przyczynić się członkowie SM. Pogłębienie wiary u członkówSM uważam za jedno z większych i istotnych wyzwań. A do tego potrzebne sąniezwykłe dary (dobra) duchowe prezesa kongregacji. Na drugim miejscu muszą byćpodjęte działania apostolskie, które wynikają z życia duchowego, jakieotrzymali członkowie Kongregacji. Owe działania apostolskie mogą zachęcićrównież innych do praktykowania i zachwycenia się wiarą katolicką. Jednym znajważniejszych form apostolskich działań jest moim zdaniem „dobry przykład“:Jeśli prowadzimy prawdziwe życie według wiary katolickiej, wówczas możemyzmobilizować także bliźnich do dobrego życia wiarą.

Możemy wyobrazić sobienaszą wiarę jako ogień, który pali się w nas. W momencie kiedy mamy ten ogień wnas, chcemy go przekazywać innym ludziom i w nich rozpalić zachwyt nad wiarą.Bez tego ognia nie mamy nic, co moglibyśmy dać naszym bliźnim. Dlategopogłębienie własnej wiary jest tak ważne, aby ten ogień wpierw mógł zapalić sięw nas samych.


Krótkie przedstawienie Młodzieżowej Kongregacji Mariańskiej

Młodzieżowa KongregacjaMariańska (Marianische Jugendkongregation - MJK) w Stuttgarcie jestkoedukacyjną kongregacją młodzieży w wieku od 16 do 25 lat i składa się z 6członków. Duchową opiekę nad Kongregacją sprawuje czcigodny O. Dr MartinLugmayr FSSP jako prezes. Ja w obecnej chwili spełniam posługę prefektaKongregacji.

Na obecną chwilę MJK niema oficjalnego statutu, tzn. jesteśmy stowarzyszeniem młodzieży, która powzięłasobie cele SM za swoje własne: dążyć do świętości, działać apostolsko orazoddawać cześć Matce Bożej. W jaki sposób konkretnie wprowadzamy te cele wżycie, można wyczytać z naszego statutu i programu, które znajdą Państwo nastronie: (www.mjk-info.de). ObokNajświętszej Maryi Panny, za patrona naszej MJK wybraliśmy sobie św. AntoniegoPadewskiego.

Nasze zebrania odbywająsię dwa razy w miesiącu i rozpoczynają się wspólną modlitwą do naszejniebieskiej Matki. Poczym zajmujemy się jednym z duchowych tematów, np.analizujemy Ewangelię św. Marka lub temat „cnót“. Z jednej strony wygłaszane sąprzemowy naszego Prezesa, a z drugiej, każdy z członków opracowuje krótki referat,który następnie wygłasza. Pod koniec istnieje możliwość dyskusji orazwyjaśnienia nasuwających się pytań i uwag. Pod koniec zebrania omawiamy formynaszego dalszego apostolstwa. Obok oglądania filmu na DVD, który ukazujeprzebieg uroczystej sumy według rytu trydenckiego, staramy się poprzezwydawanie „Mini-gazetki” zainteresować przede wszystkim młodzież wiarąkatolicką.

Oprócz regularnychspotkań w Święto naszej Młodzieżowej Kongregacji Mariańskiej, które przypada wUroczystość Wniebowzięcie NMP, odprawiamy wspólne nabożeństwa maryjne orazpodejmujemy pielgrzymki do sanktuariów maryjnych takich jak Altötting lub Hofen(w okolicy Stuttgartu). Regularne charytatywne działania, jako następny rodzajapostolatu, zaplanowaliśmy już od dłuższego czasu, jednak z braku wolnego czasunasze plany nie mogły być jeszcze zrealizowane.

Bazując na tychdoświadczeniach, które w ostatnich latach uzbieraliśmy wspólnie z MJK,chciałbym dalej kontynuować refleksję na temat przyszłości KongregacjiMariańskiej.

Przesłanki na przyszłość Kongregacji Mariańskiej

Jak już zostałowspomniane, moim zdaniem jednym z ważniejszych warunków dla przyszłości SM,jest mieć prawdziwych dobrych duchowych przewodników. Rozumie się samo przezsię, że miejsce Prezesa w SM powinien zajmować ksiądz katolicki. Przedewszystkim jednak w fazie początkowej doskonałe prowadzenie przez Prezesa jestniezastąpione, co zresztą możemy również zaobserwować w pierwszych SM. Pomyślmychoćby o ojcu Johannesie Leunis SJ lub o ojcu Jakobie Rem SJ, obojgu udało sięw ten sposób prowadzenia SM, umocnić wiarę u członków sodalicji, co nie częstomożemy zaobserwować w historii Kościoła.

Kolejnym z podstawowychwyzwań jest uformowanie mocnych, prawdziwych i zaangażowanych członków tzw.Sodalisów. Ten warunek jest ściśle związany z wyżej podanym punktem dotyczącymduchowego przewodnika. Z jednej strony Prezes winien rozpalać ogień w duszachSodalisów, który to uczyni z nich prawdziwych członków SM, z drugiej jednakstrony, członkowie są zobowiązani, otoczyć swoimi modlitwami szczególniePrezesa, aby ten mógł sprostać spoczywającej na nim niełatwej odpowiedzialnościi wymaganiom. Również Prefekt zajmuje w Kongregacji ważną rolę. On winienwspierać Prezesa, regularnie omawiać z nim aktualne sprawy oraz odciążać go wsprawach organizacyjnych. Dzięki temu jest względnie jasny podziałodpowiedzialności, a Prezes może w ten sposób skoncentrować się na duchowymprzewodnictwie. Ścisła współpraca między Prezesem i Prefektem jest w związku ztym bardzo ważna, pod żadnym pozorem nie może dojść do rywalizacji, tylko wtedyprowadzenie SM może na dłuższą metę zakończyć się sukcesem.

Przede wszystkim podczasfazy budowania Kongregacji, ale również po niej, jest bardzo istotne, abyistniał w niej „prawdziwy duch SM“, który odsyła nas do pierwszych założycieliSM. To założenie może się udać tylko i wyłącznie jeśli sodalisi regularnie,solidnie i szczegółowo zajmują się zarówno historią oraz regułą jak idziałalnością SM. Prezes i Prefekt winni troszczyć się o to, by nie było to robionejedynie w formie przekazywania informacji, ale aby było to realizowane wrzeczywistości, w słowie i czynie. Konkretnym wyrazem życia duchem SM jestfakt, iż żyjący sodalisi w szczególny sposób modlą się za zmarłych członkówKongregacji. Wprowadzenie w czyn owych małych ale znaczących detali, sprawia,że wnoszona jest cząstka, która z kongregacji czyni prawdziwą SodalicjęMariańską.

Jeśli zajmujemy siętematem przyszłości SM, nie pogłębimy tego tematu nie zastanawiając się nadmłodzieżą. Papież Benedykt XVI wielokrotnie wspominał, że przyszłość Kościołależy w rękach młodzieży. To stwierdzenie jest jak najbardziej ważne i aktualnedla przyszłość SM. Aby Kongregacja mogła przez dłuższy czas trwać, potrzebuje„nowego narybku”, nowej kadry ludzi młodych. Im wcześniej młodzież zapozna sięz SM, tym lepiej. Młodzi ludzie są przeważnie dynamiczni i elastyczni, a przezto potrafią lepiej i szybciej wrosnąć w SM. Poza tym młodzi, nowi członkowiewnoszą ze sobą często świeżość do danej wspólnoty. Dlatego z tego miejscaapeluję, by zwrócić szczególną uwagę na Kongregacje Młodzieży. Nie na darmopierwszymi Kongregacjami Mariańskimi, które tworzyli Jezuici, były MłodzieżoweKongregacje.
Głównym pytaniem w tymkontekście jest jednak, jak generalnie możemy zainteresować młodzież SM. Jednymz pierwszych kroków mogą być przygotowania informacji dla młodzieży, którejednak pod żadnym pozorem nie mogą ograniczać się do formy sztywnych referatów.Dalej musimy zauważyć, że młodzież szczególnie dobrze osiągalna jest poprzeznowe media i drogą komunikacji, jak Internet czy Social Networks. W związku ztym punktem, powinniśmy się zastanowić nad tym i spróbować opracować wspólnąkoncepcję, wypracować wspólny pomysł na to, by poprzez tę drogę zainteresowaćmłodzież Sodalicją. Przede wszystkim jednak, nie możemy lekceważyć czy nawetzapominać o modlitwie do Matki Bożej w intencji młodzieży. Wtedy naszaniebieska Matka przyczyni się do tego i będzie przyprowadzać młodzież w szeregiSodalicji.

Zrozumienie, że SM niejest ruchem masowym, jest jednym z następnych, ważnych założeń na przyszłośćSM. Pod żadnym pozorem nie należy dążyć do tego, by jak najszybciej zwiększyćliczebnie szeregi Sodalicji. Kongregacja powinna być tworzona starannie i zwielką troską. Nie na darmo istnieją w SM reguły dotyczące członków i etapyprzynależności do SM, np. kandydatura czy aspirantura przed ostatecznymprzyjęciem na członka. Myślę, że w pierwszym etapie euforii, istnieje skłonnośćprzyjmowania członków bez ich starannego przygotowania. To postępowanie nadłuższą metę nie przyczyni się do dobra MC, ponieważ właśnie poziom SM zależy wgłównej mierze od powagi i zaangażowania jej członków. Szczególnie podczasodnawiania SM jest niezmiernie ważnym, abyśmy mieli naprawdę dobre kongregacjei dobrych jej członków.

Po tym, jakprzyjrzeliśmy się wymaganiom stawianym na przyszłości dla SM, chciałbym wnastępnym rozdziale przedstawić kilka propozycji jak owe cele SM mogą byćrealizowane i urzeczywistniane w przyszłości.

Cele MC i ich urzeczywistnienie

W pierwszym rzędzie chciałbym przywołać na pamięć właściwe cele SM:

Dążeniedo świętości
To znaczy, chcemy nasze życie tak ukierunkować, abyśmy najpierw dążyli doświętości życia.

Działalnośćapostolska
Głębię wiary jaką zyskujemy dzięki dążeniu doświętości, nie chcemy zatrzymać tylko dla siebie, chcemy dzielić się nią zbliźnimi. Ten cel jest realizowany poprzez różnego rodzaju działalnośćapostolską.

Szczególnacześć dla Matki Bożej
Poprzez wyjątkową cześć dla naszej niebieskiejMatki, otrzymujemy szczególne łaski, aby te obowiązki i cele naprawdę dobrze izdecydowanie wypełniać.

Realizowanie tych celów nie zawsze jest łatwym zadaniem. Z tego względunastępujące niżej podane punkty służyć nam mogą za dobry fundament i podstawędo zrealizowania owych celów:

MaryjnySzkaplerz Karmelu
Poprzez wierne noszenie szkaplerza karmelitańskiego oddajemy się pod szczególnąopiekę Matki Bożej i dajemy szczególny wyraz wyjątkowej łączności z Nią iprzynależności do Niej. W tej sytuacji Najświętsza Dziewica Maryja nie stracinas z oczu i będzie stale się za nami wstawiać we wszystkich intencjach. Pozatym, z noszeniem szkaplerza związane są znane przywileje.

Różaniec,pielgrzymki i nabożeństwa majowe
Przede wszystkim nie możemy stracić z oczu szczególnej czci do NajświętszejMaryi Panny.
Modlitwa różańcowapodtrzymujełączność między nami a Matką Bożą. Bardzo stosowne wydaje mi się rozpoczynaćzebrania SM wspólną modlitwą różańcową, choćby jedną tajemnicą różańca św.
Dla sodalisów pomocną może być również wraz ze swoją Kongregacją pielgrzymka do jednego z sanktuariów maryjnych. Tonie tylko umacnia wspólnotę wewnątrz Kongregacji, ale również daje członkommożliwość „napełnienia się nowym duchem“ i zaczerpnięcia nowych sił.
Szczególnie miesiąc maj jestdobrą okazją, by podczas udziału w nabożeństwach majowych pogłębić swoją cześćdo Matki Bożej.

Regularnyudział we Mszy św. i korzystanie z sakramentów
Przede wszystkim dwa sakramenty: pokuty i Eucharystii dodają nam siły dosprostania wyzwaniom jakie stawia nam życie. Do tych wyzwań należą oczywiścietakże zadania i cele Kongregacji Mariańskiej. Dlatego regularne przyjmowaniesakramentów jest dla nas ważną i skuteczną pomocą do wiernego i dobrego byciasodalisem.

Regularnyi aktywny udział w zebraniach i działalności MC
Zebrania oraz inne czynności SM tj. apostolska działalność czy wspólnepielgrzymki są dla sodalisów bardzo istotne. Bez nich nie byłoby prawdziwejjedności we wspólnocie oraz wymiany między członkami kongregacji, cooznaczałoby, że Kongregacja nie jest żywa. Stąd dla żywotności SM koniecznyjest regularny i aktywny udział w jej życiu.

Statut – Podział – Połączenie
Jedno z centralnychpytań dotyczy statutu „Prima Primarii“ Kongregacji głównej w Rzymie. Wedługmojej wiedzy „Prima Primaria“ nie jest już aktywna, co oznacza, że nie mogą siędo niej przyłączyć żadne inne kongregacje. Poza tym nie podlega ona równieżprzewodnictwu Jezuitów, tzn. obecnie nie ma odpowiedzialnych za głównąKongregację w Rzymie. Do tego punktu powinny być jednak powzięte dalszebadania.

Ponieważ aktualnie„Prima Primaria“ wydaje się być nieaktywna, według mojej wiedzy, organizowanedziś Kongregacje działają tylko na płaszczyźnie diecezjalnej, bądź są to wolnezrzeszenia, tak jak jest to w przypadku naszej MJK w Stuttgarcie - Ten fakt niejest według mnie idealny, ponieważ w ten sposób nie może dojść do rzeczywistegopołączenia między kongregacjami. Na dłuższą metę potrzebne byłoby w każdymrazie stworzenie głównej Kongregacji (Federacji), która zrzeszałaby wszystkieinne kongregacje.

Następnym otwartympytaniem w naszych czasach, jest pytanie dotyczące z połączenia SM w jedno.Tradycyjnie Kongregacje dzielone były według płci i pozycji społecznej(studenci, pracownicy, księża). Akurat podział według płci jest może nie zawszesensowny i w obecnych czasach często niemożliwy. Dlatego w tym kontekście rodzisię dyskusja, jak wyglądać powinna struktura i podział SM zgodny z obecnymduchem czasu.

W przeszłości SM byłyściśle związane z Towarzystwem Jezusowym, które przejęło opiekę nad SM. Równieżi tutaj można by dalej podjąć badania i poszukiwania, jak dalece dzisiejsijezuici są zainteresowani Sodalicją Mariańską, lub czy ewentualne inne podobnewspólnoty zakonne poświęciłyby się odbudowie SM.

Poprzez fakt, że w 70latach większość SM została przemieniona we Wspólnoty Życia Chrześcijańskiego,powstaje zatem pytanie, w jakim stosunku jawi się SM wobec WŻCH? Czy w tymmiejscu można mówić o napiętym konflikcie pomiędzy SM a WŻCH, które widząsiebie jako następcę SM.

Wspólne intencje modlitewne

Widzieliśmy, żeprzyszłość SM niesie ze sobą wiele pytań i wyzwań. Dlatego też powinniśmywspólnie i regularnie zanosić te intencje w modlitwie do naszej niebieskiejMatki i Patronki. Pierwszym ku temu krokiem, byłoby na okres np. 3 miesięcypolecić wspólną intencję modlitwy, w której modliłyby się wszystkieKongregacje. W następnym kroku można by pomyśleć o wspólnych pielgrzymkach lubzebraniach większości kongregacji. W tym kontekście obok wspólnej wymiany,pierwszeństwo stanowić powinna wspólna modlitwa za przyszłość SM.

Działalność apostolska

Obok pogłębienia życiaduchowego w SM powinniśmy zastanowić się dalej nad formą działalnościapostolskiej w dzisiejszych czasach, w jakiej formie winna ona być realizowanai jakie kroki są ku temu najsensowniejsze. Ponieważ w dzisiejszych czasach nowemedia odgrywają coraz to znaczącą rolę, zdecydowanie nie jest czymś złymzmierzyć się i przemyśleć możliwości jakie te media dają. Przez to, w żadensposób nie powinien na tym ucierpieć międzyludzki kontakt i apostolstwo.
Przede wszystkim jednak,moim zdaniem, największy potencjał ukryty jest w dziełach charytatywnych.Troszczyć się o ludzi starszych i chorych, znaleźć czas, aby z nimi rozmawiać iwspólnie się modlić, sprawić im przyjemność wyjściem do teatru lub na muzycznykoncert. To są zaledwie pojedyncze przykłady w jaki sposób można działaćapostolsko. Jednak najlepszym i najskuteczniejszym sposobem apostolatupozostaje „dobry przykład“, który poprzez prawdziwe chrześcijańskie życie dajemynaszym bliźnim. Przy nadarzających się okazjach warto rozmawiać z innymi owierze, by w ten sposób czynić ich wrażliwymi, otwartymi i czujnymi natajemnice naszej wiary. Jest to jedna z następnych możliwości apostolskiejdziałalności.

Wymiana między Kongregacjami
Szczególnie ważna waktualnej sytuacji jawi mi się aktywna i regularna wymiana między SM. Imbardziej istniejące SM dążą do tego samego celu, tym szybciej może być cośuczynione w związku z przyszłością. Obok wspólnej modlitwy, wzajemnemu umocnieniusłuży również owa wymiana. Lecz w jaki sposób może być konkretnie taka wymianawprowadzona w czyn? Z jednej strony w regularnych odstępach czasu mogą byćorganizowane spotkania wielu Kongregacji, które obok możliwości wymiany,zawierałyby również program o charakterze duchowym. Poza tym rozbudowanapowinna zostać szczególne aktywna łączność pomiędzy prefektami a prezesamiposzczególnych kongregacji. Z drugiej strony, stworzenie wspólnej platformywymiany – np. w formie gazetki lub platformy internetowej – to mogłoby wnieśćmożliwość dzielenia się uwagami i wysuwania propozycji przez poszczególneKongregacje. Ponieważ obecnie nie istnieje żadna kongregacja główna, powinniśmyzastanowić się, przez kogo konkretnie ma być organizowana taka wymiana i prowadzenie.

Konkretnekroki w przyszłość
Opierając się na przedstawionych aspektach, możemy spróbować zwrócić uwagę nakonkretne kroki podjęte dla krótko - lub długofalowej przyszłości SM. Te mogąbyć nastepujące:

Wprowadzeniewspólnych intencji modlitewnych
Wyjaśniona już idea wspólnych intencji modlitewnych może zostać wprowadzonatakże podczas tego Kongresu. Do tego ustalone powinny być wspólne intencje namiesiące kwiecień, maj i czerwiec na ten rok, za którymi pójdą wszystkiekongregacje.

Zarys i budowa platformywymiany
Dalszym celem może być,wyznaczenie możliwie międzynarodowej i przejrzystej grupy odpowiedzialnych,którzy zajmowaliby się zarysem i wprowadzeniem w czyn wspólnej platformywymiany dla wszystkich Kongregacji. Zapewne, także po Kongresie Kongregacjepozostaną w kontakcie.



Pogłębienie „Ducha SM“ w powstających Kongregacjach
Jak zostało jużwspomniane do odbudowy SM muszą zostać umocnione obecnie działające SM, którezaangażowane są w tą odbudowę. Dlatego w SM powinno zostać sprawdzone, wktórych miejscach zasady i duch SM nie jest wystarczająco realizowany. W tymmiejscu istnieje zapewne dalszy potencjał do pogłębienia.

Założeniemiędzynarodowego związku SM
Aby poruszyć tematydotyczące organizacji wspólnych intencji modlitewnych, wspólnych zebrań,pielgrzymek, kongresów jak również platformy wymiany. Nadzwyczaj pomocne byłobyzałożenie międzynarodowego związku SM. Do tego związku włączyć by się mogłypojedyncze Kongregacje, by w ten sposób trwać w aktywnej łączności z innymiKongregacjami oraz pracować nad wspólnymi sprawami i celami.

ZałożenieGłównej Kongregacji
Budowa związku SMpowinna być obmyślana raczej jako wyjście przejściowe, dopóki tego zadania nieobejmie główna Kongregacja, jak było to realizowane na przykładzie „Prima Prymaria.“Ten cel nie może być oczywiście osiągnięty krótkoterminowo, dlatego teżpowinien być wzięty pod uwagę jako założenie długoterminowe.

Tłumaczyła z języka niemieckiego: Monika Grygolonek, ISM Erfurt

Co dalej z Sodalicją Mariańską

Co dalej z Sodalicją?

Monika Grygolonek, ISM Erfurt

Co dalej z Sodalicją Mariańską?
Nowe inspiracje i nadzieje

Drodzy Sodalisi, Drodzyuczestnicy Kongresu, Szanowni Państwo!
Tematem dzisiejszego wieczorujest przyszłość naszej wspólnoty sodalicyjnej. Podstawowym pytaniem, którejednak co rusz będzie powracać, jest to, w jaki sposób mamy wyznaczyć noweszlaki i kierunki dalszego rozwoju Sodalicji? A więc pytanie o kontynuację.
Bazując na tym konkretnympytaniu, jawią się nam kolejne znaki zapytania: Jakie środki powinniśmyprzedsięwziąć by Sodalicja mogła się aktywnie rozwijać, zyskiwać nowych,wiernych, gorliwych członków i umiejętnie odczytywać znaki czasu, jakie niesienam współczesny świat? Jakie nauki powinniśmy powziąć i wcielać w życie zostatnich minionych 30 lat, a z jakich moglibyśmy zrezygnować, nie tracąc przytym na tradycji SM.
Jak będzie wyglądać naszaprzyszłość? Co dalej z Sodalicją Mariańską? Przypuszczam, że większość z nas tuobecnych podejmuje próbę odpowiedzi na postawione przeze mnie pytania. Zapewnekażdy z nas ma swoją osobistą wizję przyszłości SM i z pewnością nikt z nas niechciałby, aby SM zniknęła z mapy Katolickich Ruchów w Polsce.
Polska SM, która 30 lat temuzostała odnowiona i do dziś gromadzi wiernych sobie Sodalisów i Sodaliski, jejświetna historia i teraźniejszość, były szczegółowo omówione i dyskutowane wwygłoszonych podczas tego Kongresu obszernych i bardzo interesującychreferatach.
Moim zadaniem nie jestpostawienie w tym miejscu jednoznacznej diagnozy, której celem miałoby byćuaktywnienie działalności SM na terenie Polski i nadania konkretnego kierunkudalszej formacji SM. Nie zamierzam również stawiać tez czy deklaracji, którebędą zapewnieniem o wiedzy na temat dalszych działań naszej SM. Pragnę jednaknieco przybliżyć Państwu aktualne zadania, jakich podjęła się SM w kierunkuswojej reaktywacji oraz zaprezentować niektóre plany, propozycje i możliwościjakie można by przedsięwziąć na przyszłość.
Wyznaczenie kierunku, omówienieplanów, idei czy nowych zadań dla SM, to główne cele, jakie powinniśmy sobiedziś postawić, by móc stworzyć wspólnotę Przyjaciół Maryi na miarę XXI wieku.Gdy weźmiemy pod uwagę czas w jakim żyjemy i w jakim przyszło działaćKościołowi katolickiemu, zadania te nie są łatwe. Doba globalizacji,sekularyzacji i braku zaintereso-wania Kościołem, jak również religijnezdystansowanie i szu-kanie nowych form duchowości przez ludzi, torzeczywistość, w której próbujemy określić zarówno miejsce Kościoła, jak inasze miejsce we współczesnym świecie.
To zadanie lub też wyzwanie –konkretne określenie naszego miejsca we współczesnym, nieustannie rozwijającymsię społeczeństwie, określenie naszej apostolskiej misji i celu naszejdziałalności, stawiam sobie jako słowa przewodnie mojego referatu i pragnęwyznaczyć je, jako intencję dla nas tu obecnych. Przedstawione w tym miejscutezy wymagają z naszej strony intensywnego przemyślenia i przemodlenia,prze-analizowania, przedyskutowania, a ostatecznie i co naj-istotniejsze,wprowadzenia w czyn.

1. Oczyszczająca moc sekularyzacji

Prymas Belgii GodfriedDanneels, (którego następcą jest obecnie bp André-Mutien Léonard) podczaswizyty katolickich dziennikarzy w stolicy Belgii – Brukseli, wypowiedział słowaniesłychanie znaczące dla przyszłości Kościoła: „Sekularyzacja jest procesem nieuniknionym.” Jednak dalej dodaje:„jeśli właściwie do niej podejdziemy, będzieoczyszczająca dla naszej wiary.Któregośdnia zetkniemy się z sekularyzacją, także w Polsce, gdyż jest to nieuniknione.Jest ona bowiem przebudzeniem w świadomości człowieka przekonania, że wszystkomoże sam, że nie potrzebuje Boga.”
To obecny model, tzw.trend współczesnego świata. Człowiek staje się coraz bardziej egoistyczny wobecinnych, a także wobec Boga. Brak współczucia, egoizm, nieustanna konkurencja,gonitwa za uciechami cielesnymi, nastawienie na konsumpcję i relatywizm.
Pozwolę sobie, na byćmoże bolesne stwierdzenie, iż nieuniknionym jest, że ten proces, jaki maobecnie miejsce w Europie Zachodniej, a którego jesteśmy często nieświadomymiuczestnikami, dotknie także i nasz kraj. Jak mówi Kardynał Danneels „jest tonieuniknione następstwo obecnego modelu rozwoju, zwłaszcza technicznego.”Modernizacja następuje w szybkim tempie, a człowiek goni za technicznyminowinkami. Lecz niestety, rozwój duchowy nie jest równomierny z rozwojemtechnicznym, a pogoń za najnowszej generacji technicznymi nowościami, nie jestwspółmierna z poszukiwaniem Boga w świecie. Człowiek nie dostrzega więcosłabienia swojej wiary religijnej.
Według Prymasa Belgii„głównym źródłem sekularyzacji jest rozpowszechnione w obecnej kulturze poczuciezwiązane z dobrobytem, że „człowiek może wszystko zrobić o własnych siłach” aBóg nie jest mu niezbędny. „Sam człowiek, żyjący w poczuciu niczym nieograniczonego sukcesu, stawia się niejako na miejscu Boga.” Kardynał podkreśliłtakże, że choć wielu ludzi na zachodzie dostrzega ten problem, to jednak„trudno im przechodzi przez gardło przyznanie, że są ograniczeni, grzeszni orazże potrzebują Bożej pomocy i Jego miłosierdzia”. Ta wizja nie powinna nasjednak odstraszać, gdyż Kardynał Danneels kontynuując swoją wypowiedźstwierdza, iż: „można mieć jednak nadzieję, że będzie ono oczyszczające dlanaszej wiary. Choć wspólnota wiernych będzie mniej liczna, to pozbędzie się onawielu „fałszywych bożków”.
Podobnie uważaemerytowany biskup pomocniczy archidiecezji wileńskiej Juozas Tunaitis. Jaktwierdzi „chrześcijaństwo i Kościół przeżywa dziś okres oczyszczenia”.Ten81 letni emerytowany hierarcha Litewski, spełniający 20 lat posługę biskupią,mówiąc o procesie oczyszczenia chrześcijaństwa i Kościoła podkreśla, że „nawetnajbardziej szlachetne kamienie, by były wartościowe, muszą być oczyszczone odwszelkiego rodzaju domieszek”. Te ostatnie powinny odpaść. Podobnie jest zchrześcijaństwem. Nie ilość, a jakość się liczy. Panu Bogu ani Kościołowiniczego nie ubędzie, jeśli będzie miał mniej wyznawców, co nie znaczy, że nieprzygarnia do siebie błądzących i nie zabiega o nich, ważne, by byli oni Muwierni. Wszak lepiej mieć jednego prawdziwego przyjaciela, niż pięciu takich,co mogą zdradzić” – powiedział bp Tunaitis i dodał: „Zarówno Bóg, jak i Kościółma dziś przyjaciół.” Biskup Tunaitis akcentuje zatem nie kryzys Kościoła, alejego oczyszczenie „Kościół powoli się oczyszcza i jeśli wierzących nie jest takdużo, to są to prawdziwie wierzący”.
Wszystko jednak zależyod siły ducha….tzn. życie Ewangelią, życie Eucharystią, życie Sakramentami.Siłę ducha czerpie się ze źródła, a nim jest Jezus Chrystus. Jeśli trwamy wKomunii z Nim, On sam umacnia nas do odważnego i dojrzałego dawania świadectwaprawdziwej i głębokiej wiary do pójścia za Nim, do stawania w obronie Kościoła.On umacnia naszą wiarę, nasze wewnętrzne religijne przekonania i przygotowujenas do bycia dobrymi i prawdziwymi świadkami Chrystusa i Maryi w dzisiejszymświecie. To muszą być podstawowe i najważniejsze wyznaczniki naszego życia.
Każda osobaodpowiedzialna za formację nowych członków, winna najpierw sama trwać namodlitwie i ufnie zawierzać Matce Najświętszej każdego członka oraz wspólnotę.Świętość to małe okruchy codzienności, wierności, dobroci i miłości wobecbliźnich. Owszem, pobożne praktyki religijne są równie ważne, jednak istotnajest osobista relacja z Jezusem i Matką Bożą. Z tej relacji wypływa stanstosunków i zachowania wobec wspólnoty i jej członków. Taka „codziennaświętość” jest nam Sodalisom pisana. Nie możemy z niej zrezygnować, ale wcodziennych trudnościach potrafić dziękować Bogu, a w cierpieniach zawierzaćsiebie i wspólnotę szczególnie Matce Bożej.

2. Obecne działania

2.1. Internet i młodzież

Dane podają, że codwunasty polski internauta odwiedził przynajmniej jedną witrynę o tematycereligijnej i średnio spędza na niej 22 min. dziennie. Katolickie polskie stronyinternetowe cieszą się dużym zainteresowaniem wśród naszego społeczeństwa. Jestwiele stron o różnorodnej tematyce religijnej. Dane mówią o 31% wzroście wprzeciągu roku osób odwiedzających strony. RzecznikEpiskopatu ks. Józef Kloch stwierdził, że „Kościół czuje Internet. To droga,którą mocno wskazał Benedykt XVI, mówiąc, że z duszpasterstwem trzeba zejść nacyfrowy kontynent - stwierdził ks. Kloch.”
Zdaniem ks. Klocha„warto uczyć duchownych, żeby umieli wykorzystywać internet do ewangelizacji. -Dziś to nikogo nie dziwi, że ksiądz jest w internecie. Trzeba stale edukowaćzarówno tych, którzy są już księżmi, jak i adeptów teologii, pokazywać im teogromne możliwości”. Maciej Górnicki, teolog i szef portalu"Opoka.pl" potwierdza: „Duszpasterz nie może się zamykać w swoimgetcie, w wygodnej kancelarii i czekać, kto do niego przyjdzie”.
To jeden z wieluprzykładów na to, jaką rolę odgrywają w dzisiejszym świecie środki masowegoprzekazu, w tym przede wszystkim internet. Internet bezsprzecznie służy, jakośrodek informacji, komunikacji, ale także jako środek towarzyski. Kościół niemoże tego nie dostrzegać. Rolą formatorów i ludzi zaangażowanych w życiewspólnoty SM, jest zdobywanie środków i odkrywanie możliwości przekazu, dialogui dostępu do młodych i nie tylko.
Jak ważna jest młodzieżdla kościoła podkreślałw roku 2005 podczas spotkania rady ruchów ks. RomanLitwinczuk, były moderator generalny Ruchu Światło - Życie: „O konie-cznościzmiany mentalności duszpasterzy i katechetów, którzy powinni szukać młodzieży,a nie tylko czekać na nią, przekonywał ks. Roman Litwińczuk z RuchuŚwiatło-Życie. Wyniki badań socjologicznych są alarmujące: w ciągu kilkunastulat odsetek młodych ludzi deklarujących się jako osoby wierzące zmniejszył sięo prawie 20 proc. Zdaniem ks. Litwińczuka, nie wystarczy już dzisiaj zwykłainformacja z ambony, umieszczona w parafialnej gablocie, czy zaproszenieskierowane do młodzieży na katechezie. Konieczna wydaje się zmiana mentalnościksięży i katechetów. Nie wystarczy zadowalać się obecnością nielicznej gromadkipoprawnych i grzecznych, którzy zawsze przyjdą. Trzeba trudu i energii rybaka,który zarzuca sieci. Młodych ludzi należy szukać i odnajdywać tam, gdzie są,gdzie przeżywają swoją codzienność, spędzają czas wolny, bawią się, słuchająmuzyki. Trzeba coraz więcej odwagi, aby ich odnaleźć, aby zatrzymać się zdobrym słowem obok tych, którzy przysiedli na klatce schodowej, aby podejść doosiedlowych "blokersów" i spojrzeć z życzliwym uśmiechem - tłumaczyłks. Litwińczuk. Członkowie ruchów, ich liderzy i duszpasterze, nie mogą zamknąćsię w swoim kręgu, poprzestać na formacji trwającej bez końca, "zaliczając"jedne rekolekcje po drugich.”
Dzisiejszegochrześcijanina charakteryzuje francuska socjolog religii, na którą powołuje sięw jednej ze swoich prelekcji ks.Adam Boniecki. „Pani Daniéle Hervieu- Léger, wksiążce „Le perlin et le converti” opisuje jako typową dla obecnego czasupostawę wierzących jako postawę religijnych poszukiwań. Wierzący poprzednichepok to „praktykujący parafianin", którego życie religijne oparte jest naspołeczności, praktyki wypełnia stale, w ustalonym przez instytucje rytmie. Ichwykonywanie jest związane z terytorium zamieszkania. Dziś zaczyna dominować„religijność pielgrzyma” albo „religijność konwertyty", oparta na staleodnawianych, autonomicznych wyborach praktyk, które są zmienne, indywidualne iwyjątkowe, oraz treści wiary, którą wybiera się subiektywnie.”

2.2 Internetowa Sodalicja Mariańska

Niestety każdy widzi, żepośród naszej licznej grupy nie ma młodych, a jeśli są, to tworzą wśród nasmniejszość. Ta sytuacja jasno nam pokazuje, gdzie jest największa potrzebadalszego rozwoju i w którym kierunku należy iść.
Papież Jan Paweł II mówił do młodzieży:
Wy jesteście przyszłością świata!
Wy jesteście nadzieją Kościoła!
Wy jesteście moją nadzieją!
Aby nie były to pustesłowa rzucane na wiatr, aby móc zrealizować przesłanie Papieża, również napłaszczyźnie sodalicyjnej, od 2009 roku powstała w Polsce nowa inicjatywa –Internetowa Sodalicja Mariańska (ISM), skierowana w głównej mierze do ludzimłodych, małżonków, osób samotnych i niepełnosprawnych ruchowo.
Działalność ISM wychodzinaprzeciw owemu „pielgrzymowi w wierze”. Jest ona nowym rozdziałem w życiuSodalicji Mariańskiej. ISM, która budowana na fundamencie tradycji SM, czerpiącz niej swoje inspiracje i ducha, otwiera się zarazem na ducha czasu i świadomateraźniejszej sytuacji Kościoła XXI. stwarza nowe możliwości do ewangelizacjimłodzieży, małżeństw, osób samotnych, czyniąc to głównie drogą internetową.
To nowe dzieło, którebyć może nie dla wszystkich jest znane i być może nie przez wszystkich akceptowane,zapoczątkowane zostało w ubiegłym roku. Dowodem na to, że zasada łączenia novaet vetera powiodła się, mogą być liczby, którewskazują, że w niecały rok od rozpoczęcia działalności ISM, a było to w maju2009, ISM w swoich szeregach ma już 7 nowych członków, z różnych miejsc Polski,a średnia wieku to 30 lat.
Idea, jaka przyświecaISM jest ta sama, która dotyczy SM. ISM ma na celu zainteresowanie SodalicjaMariańską, zachęcenie do wkroczenia w szeregi Sodalisów, oraz przybliżenie imdziałalności, duchowości oraz aktualnego przesłania ISM. A tym przesłaniem jestteraźniejszość i przyszłość z Maryją.
Pragniemy iść wprzyszłość pod opieką Maryi Przyczyny Naszej Radości i św. UrszuliLedóchowskiej, którą ISM obrała sobie za patronkę. Warto w tym miejscupodkreślić, że św. Urszula jest znana w Polsce zarówno, jako założycielkaZgromadzenia Szarych Urszulanek, jak również Apostołka Uśmiechu i stałej pogodyducha. Oddawała się służbie dzieciom i młodzieży, sama zakładając SodalicjeMariańskie Akademiczek. Jej wzorem pragniemy przybliżyć się pracy z młodzieżą.Aby nie brakło nam w tym siły duchowej, ISM odbywa w porze wiosennej swojetrzydniowe rekolekcje w okolicach Sanktuarium w Pniewach, gdzie spoczywa św.Urszula Ledóchowska. Takie rekolekcje pragniemy odbywać co roku i ufamy, żePniewy staną się naszym swoistym duchowym centrum.
ISM bierze swoją nazwęod Internetu, który jest główną drogą komunikacji, formacji i wymianywiadomości. Jest to krok do tych, którzy nie mają możliwości formacji w swoimmiejscu zamieszkania, a w okolicy, gdzie mieszkają, nie działa żadna SM.Otwieramy się więc na nowego ducha czasu, nie tracąc przy tym nic z tradycyjnejduchowość sodalicyjnej. Nasza działalność idzie w kierunku przede wszystkimreligijnym, kulturalnym, ale również społecznym i socjalnym.
Naszą nową ideę staramysię szerzyć, czy to na pielgrzymkach, spotkaniach młodych, spotkaniachabsolwentów Szkół Sodalicyjnych, czy też dorocznych pielgrzymkach irekolekcjach ISM. Wychowanie w duchu maryjnym, praktyki religijne, szerzeniepobożności maryjnej w środowiskach szkolnych i młodzieżowych, ale również i wmiejscach pracy. Nie jest to więc nic, czego jeszcze nie było, jedynie tylkodroga komunikacji się zmieniła.
Każdy przynależący doISM charakteryzować się powinien szczerą Miłością do Matki Bożej.
Udział w spotkaniachformacyjnych w jednym miejscu jest niemożliwy, gdyż członkowie rozsiani są poróżnych zakątkach Polski i zagranicy. Spotykamy się więc na corocznychrekolekcjach i wrześniowej Pielgrzymce SM na JG, na których odbywają sięślubowania. Kilkudniowe przeżycie w maryjnym duchu rekolekcji powinno być dlakażdego Sodalisa istotnym elementem na jego drodze ku Jezusowi przez Maryję.Ponadto każdemu przesyłane są przez internet materiały formacyjne, modlitwy,ogłoszenia, myśli na każdy miesiąc i rachunek sumienia. Paleta możliwościduchowego rozwoju jest spora. Każdy jednak musi sam powziąć dojrzałąodpowiedzialność za poziom swojego członkowstwa w Sodalicji. Pierwsze sobotymiesiąca, uczestnictwo w nabożeństwach majowych czy różańcowych, całkowite icodzienne oddanie się pod opiekę Matce Bożej, to zadania które każdy Sodaliswypełniać powinien z wiarą i przekonaniem.

3. Plany na przyszłość

3.1.Misja ludzi świeckich

Pięć lat temu podczasOgólnopolskiego Kongresu Ruchów w Warszawie Prymas Polski Kard. Józef Glempmówił, iż zadaniem ruchów i stowarzyszeń katolickich jest uświęcanie świata.„Celem ludzi wierzących jest wydobywanie świata z doczesności kunadprzyrodzoności, ku Bogu. W ciągu wieków Bóg powoływał różne wspólnoty dorealizacji tego zadania, np. zakony. Dziś Duch Święty w sposób szczególnypowierzył misję uświęcania świata ruchom i stowarzyszeniom. Bycie apostołem wżyciu świeckim jest dziś waszym obowiązkiem” – wzywał”.
Podejmując obowiązek jakispoczywa na nas – świeckich apostołach, chciałabym w tym miejscu nakreślićplany i zaakcentować aspekty przyszłej działalności oraz główne cele, jakie wprzyszłości pragniemy podjąć, a także pokrótce przedstawić Państwu działania,jakie dotychczas zostały w tym kierunku powzięte. Wszystkie przyszłe zmianyinspirowane są naszą duchowością maryjną. To właśnie wspomniana już wcześniejsiła ducha jest „tzw. motorem do rewolucji”. Nie musimy tworzyć nowych formduchowych, mamy naszą, bogatą, głęboką, nacechowaną maryjnością duchowość.
Jako że misja SM łączysię nieodzownie z pracą ludzi świeckich w Kościele, do nich to pragniemyskierować nasz apel. Grupę docelową stanowią również osoby porzucone przezwspółmałżonków, tzn. ci, którzy pomimo rozwodu cywilnego, będąc małżonkiemsakramentalnym pozostają wierni w samotności swoim przysięgą małżeńskim. Trwająwięc w wierności i czystości na wzór Maryi pomimo doznawanych cierpień iupokorzeń.
Ludzie niepełnosprawniruchowo tak samo nie mogą być zapomniani. Jeśli swoje cierpienie oddają w ręceBoga, w ich cierpieniu leży wielka siła, która może stać są źródłem wielu łask,spływających na taką wspólnotę.
W czasach, w którychobecnie żyje Kościół dorośli ludzie świeccy odgrywają nieocenioną rolę wbudowaniu Królestwa Bożego. Ludzie świeccy winni także mieć swój udział wKościele i powinni oni mieć możliwość do aktywnej, pełnej i odpowiedzialnej,służby Kościołowi, gdyż zarówno świeccy, jak i księża wspólnie tworzą Kościół isą odpowiedzialni za Jego oblicze we współczesnym świecie. Dlatego też przedewszystkim do ludzi świeckich skierowana jest forma naszej duchowości i zadaniajakie powierza sie członkom SM. To właśnie świeccy obejmują funkcje prezesow,sekretarzy czy formatorow w SM.
Będąc członkiemSodalicji jestem odpowiedzialny za moją postawę i za to, Kogo reprezentuję. Taświadomość staje się z czasem widocznym znakiem dla moich bliskich, znajomychczy współpracowników i może być także formą mojego osobistego określenia się wewspółczesnym świecie.

3.2. Szkoła w duchu sodalicji

Od 1990 działalnośćswoją rozpoczął przejęty przez Federację SM Zespołu Szkół Parafialnych wWarszawie (www.ogrodowa.pl).Zespół Szkół Parafialnych wprowadza w program nauczania i wychowania elementyduchowości sodalicyjnej, takie jak: maryjność, chrystocentryzm (duchowośćeucharystyczna), patriotyzm. Liczymy na to, że powstaną następne takie szkoły wPolsce, a w przyszłości być może w tym samym duchu Akademia DuchowościMaryjnej.

3.3. Współpraca na płaszczyźnie międzynarodowej

Naszym głównym celem jestzdynamizowanie wspólnych projektówSM w innych krajach Europy. Fakt ten, czyliożywienie, czy też rozpoczęcie naszej współpracy podkreśliłby z pewnościąintegrację naszych wspólnot oraz poszerzyłby możliwości współpracy dla większejchwały Bożej i ku czci Matki Bożej, bo Ona winna nas dalej prowadzić wprzyszłość.
Porozumienie Episkopatówpolskich i niemieckich „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”, które zostałopodpisane przed ponad czterdziestu laty (1963), jest dla Sodalicji dobrymprzykładem, za którym powinniśmy iść i który należy kontynuować. SodalicjaMariańska może mieć także swój wkład, a nawet powinna otworzyć się na takieporozumienie i współpracę. Istnieje już wiele form współpracy na niemiecko-polskiejpłaszczyźnie kościelnej. Nasze tu spotkanie mogłoby przyczynić się do rozwojutej szerokiej palety wymiany międzynarodowej. Zbliżyć się do siebie,przedsięwziąć wspólne projekty, inicjatywy, kontynuując zadania i misjepowierzone Sodalisom.
Pod pojęciem rozwinięciawspółpracy na szczeblu międzynarodowym, rozumiem także współprace z rożnymilokalnymi instytucjami i przedsięwzięciami kościelnymi, takimi jak np. RuchyMaryjne, pielgrzymki, sesje maryjne, jak również aktywne uczestnictwo w Kongresachwspólnot katolickich. Uważam, że Sodalicja powinna brać udział w spotkaniachmających maryjny charakter.

3.4. Biuro organizacji Kongresów SM

W zjednoczonej Europienie może zabraknąć ducha naszej wiary, ducha maryjności, naszego świadectwa, żeBóg jest Miłością. Europie potrzebna jest przede wszystkim stała opieka Matki,naszej Wiernej Orędowniczki i świętej Patronki, w której ręce zawierzamyprzyszłość naszej SM.
Jesteśmy PrzyjaciółmiMaryi, a przyjaźń ta polega na dzieleniu się sobą, jest źródłem wsparcia iochrony, żyje zasadą ufności, wierności, zawierzenia, lojalności i prawdy.
Nasze wspólne spotkaniejest jakby zaczynem i początkiem dalszego dzieła. Ufam, że ziarno, które w tychdniach wspólnie przez nas wszystkich zostało zasiane, wyda niebawem obfite iwidoczne owoce. Tworzenie tego wspólnego dzieła nie może się jednak odbyć beznaszej pracy, zaangażowania, ofiary, zawierzenia i szczerej modlitwy. Jeślistawiamy sobie tak szczytny cel rozwoju naszej SM, musimy powziąć takżeodpowiedzialność za przyszłość wymiaru tego „owocu”.
Pozwolę sobie wystosowaćw tym miejscu propozycję, dotyczącą przyszłej działalności w formie „Zarządu dospraw organizacji Kongresów”. Ów zarząd zajmowałby się organizacją przyszłychkongresów, które mam nadzieję, będą miały miejsce. Kongresy te odbywać by sięmogły, co dwa lata w poszczególnych krajach. Byłaby to kolejna okazja dospotkania, wymiany doświadczeń, interesujących rozmów, nawiązywania kolejnychkontaktów, znajomości, czy nawet przyjaźni. Liczę na to, że ten Kongreszakończy się wyznaczeniem ku temu odpowiednich osób, a może i terminów.

3.5. Elektroniczny biuletyn, strona internetowa, wirtualna droga komunikacji

Dodatkowym projektem naprzyszłość jest wydawanie elektronicznego biuletynu poświeconego Sodalicji.Byłby to skrót aktualnych wydarzeń, spis informacji i najbliższych ogłoszeń. Taforma przekazu, dostępna każdemu w internecie, byłaby jedną z wielu istotnychczęści nowej misji, jaka stoi przed SM. Musimy również stworzyć przejrzystąstronę internetową, na której to oprócz aktualnych informacji, spraworganizacyjnych, widniałyby intencje modlitewne lub krótkie myśli o charakterzemaryjnym na każdy dzień.
Po przedstawieniuPaństwu obecnych zadań podejmowa-nych przez ISM oraz planów na przyszłość, chciałabymzaznaczyć, że jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje, innowacje, podpowiedzi,by razem móc wprowadzać w życie tę nową formę Sodalicji Mariańskiej. Jak zostało wspomniane, ISM jest jeszcze nieliczną grupą, ufamy jednak,że przy wsparciu doświadczonych Sodalisów będziemy się rozwijać i szerzyć duchaSM w różnych środowiskach.